Anonim (nie OP): @m_ney: Hej. Zaciekawiło mnie to co napisałeś o tym zawężeniu potrzeb życiowych. Sporo w życiu popijałem, ale głównie weekendy. Ale nie jak kolega opa 4 piwa, tylko 14 dziennie np. w taką sobotę, do rana do wieczora. Ogólnie do ostrego rauszu się doprowadzałem. Mocny alko też był. Ale w tyg nie piłem, co najwyżej jak była jakaś okazja to 1-2 piwa. Ogólnie to nic nie straciłem
@podmaks: Wtedy też nie skuma. Alkus wszystko sobie potrafi wytłumaczyć, zrzuci to na kanapkę z serem z rana.