✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mam mamę na emeryturze która ledwo daję radę finansowo a ja jej nie pomagam ( ͡°͜ʖ͡°)
Sprawa taka - moja matula, złota kobieta, przeszła pół roku temu na emeryturę. Wcześniej zarabiała dobrze, teraz dostaje jakieś nędzne 2500 miesięcznie. Z trybu że na wszystko jej starczało i oszczędzała przeszła do trybu od wypłaty z zusu to wypłaty.
Mieszka sama, utrzymuje dom, robi zakupy.
Ja dobrze zarabiam i chętnie bym ją wspomógł. Problem w tym, że to kobieta z zasadami i nie przyjmie 'od dziecka' ani grosza. Jak coś jej kupię przy okazji moich zakupów - ona to rozliczy co do złotówki i mi odda. Jak gotówki nie weźmie, zrobi mi przelew. Za wszystko mi oddaje, za wszystko się rozlicza - tak robiła całe życie, tak robi ciągle.
Zdarza mi się ją 'oszukiwać' zaniżając wydane kwoty jednak jest to kropla w morzu. Czasem zajmuje się wnukami i chciałem ją zatrudnić 'na pół etatu' ale nie ma o tym mowy - 'zajmowanie się dziećmi to przyjemność i obowiązek babci'
Fizycznie pomagam jej jak mogę, ale finansowo nie znajduje sposobu a wiem, że jej cięzko i ten przeskok ze stabilnej sytuacji również ją trochę męczy. Znalezienie dorywczej pracy raczej w grę nie wchodzi bo swoje już w życiu przepracowała i dało jej to w kość.
Macie jakies pomysły jak temu zaradzić, jak wspomóc?
@mirko_anonim moja mama ma ok 1500 emerytury. Też nie łatwo przyjmuje kasę ale kilka patentów: Opłacam jej komórkę bo po prostu jest na mnie Wysyłam jej kasę co miesiąc 250 euro, oczywiście nie przyjmuje jej ale wytłumaczyłem jej że jako zapomogę rodzicowi mam z tego 80 euro zwrotu podatku. Więc zostawia sobie 80 a resztę mi odsyła (no nie przetłumaczysz) Kupuję jej to czego potrzebuje a jej nie stać- lodówka, szafa
✨️ Autor wpisu (OP): @pieczony_szczur_z_ogniska: Może tak, może nie. Przezyć przezyje tylko ewidentnie bieduje w porównaniu do tego jak żyła wcześniej.
@wykopowy_brukselek Dzięki za ciekawą odpowiedź. Może rzeczywiście i moją do pierogów akoś zatrudnie bo robi świetne ;)
Ja nawet z kolegami się tak dokladnie nie rozliczam a z rodziną
@mirko_anonim: Stopien zycia jest zawsze subiektywny. Ja zarabiajac 8k uwazalem to za maks i bylem z tego mega zadowolony a na wykopie bylem wyzywany od biedakow i gosci bez zadnych ambicji i smiano sie ze mnie gdy stracilem ten poziom zycia i pytano dlaczego rozpaczalem skoro 8k na miesiac na reke to bieda xD
Mam mamę na emeryturze która ledwo daję radę finansowo a ja jej nie pomagam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Sprawa taka - moja matula, złota kobieta, przeszła pół roku temu na emeryturę. Wcześniej zarabiała dobrze, teraz dostaje jakieś nędzne 2500 miesięcznie. Z trybu że na wszystko jej starczało i oszczędzała przeszła do trybu od wypłaty z zusu to wypłaty.
Mieszka sama, utrzymuje dom, robi zakupy.
Ja dobrze zarabiam i chętnie bym ją wspomógł. Problem w tym, że to kobieta z zasadami i nie przyjmie 'od dziecka' ani grosza. Jak coś jej kupię przy okazji moich zakupów - ona to rozliczy co do złotówki i mi odda. Jak gotówki nie weźmie, zrobi mi przelew.
Za wszystko mi oddaje, za wszystko się rozlicza - tak robiła całe życie, tak robi ciągle.
Zdarza mi się ją 'oszukiwać' zaniżając wydane kwoty jednak jest to kropla w morzu. Czasem zajmuje się wnukami i chciałem ją zatrudnić 'na pół etatu' ale nie ma o tym mowy - 'zajmowanie się dziećmi to przyjemność i obowiązek babci'
Fizycznie pomagam jej jak mogę, ale finansowo nie znajduje sposobu a wiem, że jej cięzko i ten przeskok ze stabilnej sytuacji również ją trochę męczy. Znalezienie dorywczej pracy raczej w grę nie wchodzi bo swoje już w życiu przepracowała i dało jej to w kość.
Macie jakies pomysły jak temu zaradzić, jak wspomóc?
#pytanie #rodzina #kiciochpyta #zalesie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: Ja nawet z kolegami się tak dokladnie nie rozliczam a z rodziną to jakies nieporozumienie.
Opłacam jej komórkę bo po prostu jest na mnie
Wysyłam jej kasę co miesiąc 250 euro, oczywiście nie przyjmuje jej ale wytłumaczyłem jej że jako zapomogę rodzicowi mam z tego 80 euro zwrotu podatku. Więc zostawia sobie 80 a resztę mi odsyła (no nie przetłumaczysz)
Kupuję jej to czego potrzebuje a jej nie stać- lodówka, szafa
@wykopowy_brukselek Dzięki za ciekawą odpowiedź. Może rzeczywiście i moją do pierogów akoś zatrudnie bo robi świetne ;)