Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: to nie jest normalne. I to że cię zdradziła może wynikać z tego jaki jesteś i jakie miejsce w twoim życiu zajmowała tamta kobieta. Nie twierdzę, że to twoja wina, ale jak postawisz dziewczynę na piedestał "ta jedyna" to zaczynają się takie numery jakie ciebie spotkały.
  • Odpowiedz
Nie twierdzę, że to twoja wina, ale jak postawisz dziewczynę na piedestał "ta jedyna" to zaczynają się takie numery jakie ciebie spotkały.


@kosmita: Równie dobrze możesz robić co ci się żywnie podoba w związku i ona wtedy cię zdradzi nie dlatego że ją na piedestale stawiałeś, ale dlatego że ją realnie zaniedbywałeś xd

co do Op to 2 lata trochę sporo, powinieneś już o niej zapomnieć i iść dalej -
  • Odpowiedz
I to że cię zdradziła może wynikać z tego jaki jesteś i jakie miejsce w twoim życiu zajmowała tamta kobieta.


@kosmita: Zdrada to tylko i wyłącznie decyzja zdradzającego, jak coś mocno nie gra albo nie chce się już być z tą osobą, to najpierw się rozstaje, a potem idzie do innych.

@mirko_anonim: To całkowicie normalne, normalna rzecz, że jak ktoś się na czymś sparzy, to potem nabiera do
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: pół roku to krótko, jeszcze cię trzyma moim zdaniem. To tak samo jakbyś budował dom, zainwestowałeś czas, kasę, emocje, włożyłeś w to pragnienia a potem idzie tornado i ci ten dom zmiata. No nie chce się budować od nowa, bo brak sił i chęci. Ale gdzieś mieszkać trzeba, i z tym się trzeba pogodzić,że takie życie, ostatecznie to ciągle w coś inwestujemy a koniec jest jeden. Na tym to
  • Odpowiedz
@choochoomotherfucker: bo to nieefektywne z punktu widzenia przyrody i psychologii ewolucyjnej. Kobiety jako zwykle słabsze od facetów, przez przeskakiwanie "z gałęzi na gałąź" ryzykują mniej, niż gdyby porzucały partnera i były przez jakiś czas same.

Przyroda i ewolucja nie premiuje tego co uczciwe, a to co skuteczne. Jak zdejmiesz oprawy moralne, a to stało się przez ostatnie dekady dość wyraźne, to wracają proste i skuteczne metody przewidziane przez naturę.

Zdrada
  • Odpowiedz
więc w taki sposób racjonalizujesz sobie swoje zdrady


@choochoomotherfucker: podałem ci w uproszczonej formie to, czego możesz dowiedzieć się na wykładach z psychologii, albo u źródła, które podałem. I dotyczy to kobiet - co podkreśliłem.

I tu to twoje "acha" to nic poza personalnym atakiem prymitywa.
  • Odpowiedz
jakiś czas temu wyszliśmy z jaskini i prawa przyrody niekoniecznie mają rację bytu w społeczeństwie,


@kasiknocheinmal: owszem, przez całe tysiąclecia w zasadzie wszystkie społeczności rozwijały obyczajowość i normy, które miały normalizować relacje międzyludzkie, żebyśmy nie skakali sobie do gardeł. Wychodziło jak wychodziło, nadal ludzie zarzynają się jak zwierzęta w wielu miejscach świata.
W różnych społecznościach kwestie łączenia się w pary, wychodzenia z par itd normowane były na różne sposoby. My, przez całe
  • Odpowiedz
@kosmita: biologii mnie nie ucz, bo podejrzewam, że mam trochę większą wiedzę na ten temat, ale mniejsza o to (również w kwestii dzieci, płodów i zarodków). Po to mamy uczucia i zdolność myślenia, żeby panować nad chęciami, które mogą kogoś bliskiego skrzywdzić. Uwarunkowania gatunkowe i chęć przetrwania mają rację bytu u trochę niżej rozwiniętych ssaków niż u człowieka w XXI wieku, niezależnie od płci i wygody tłumaczenia się.
  • Odpowiedz
@choochoomotherfucker: i dalej lecisz w atak personalny... to ma dowieść racji? W tej gierce nie wygrasz.
@kasiknocheinmal: podejrzewaj co ci wygodniej. Rozmawiamy jak to funkcjonuje, a nie czy nam się to podoba.

Popatrz czy składa ci się coś takiego do kupy:
Ktoś z miłości skacze z mostu, ktoś pisze wiersze, ktoś przestawia całe swoje życie. Zgadzasz się z tym?
Ktoś z miłości idzie do łóżka nie z tą osobą, której obiecywał
  • Odpowiedz