Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Pół roku temu zdradziła mnie dziewczyna, była to moja pierwsza poważna miłość, która trwała ponad 2 lata. Od tamtej pory już się ogarnąłem psychicznie, ale powiem wam, że została mi taka niechęć poznawania nowych dziewczyn, straciłem ochotę na związki, na #s--s , wszystko związane z ewentualną miłością jest mi obojętne. Nie chce mi się zaczynać wszystkiego od zera tzn. zdobywać zaufanie drugiej osoby, randkować, starać się być dobrym chłopakiem, myśleć nad jakimiś prezentami itd, po prostu wole być sam niż się bawić we wszystko od nowa. Czy to jest normalne i za jakiś czas okaże się, że zmienię zdanie? Może ktoś miał podobnie i coś powie od siebie. #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: to nie jest normalne. I to że cię zdradziła może wynikać z tego jaki jesteś i jakie miejsce w twoim życiu zajmowała tamta kobieta. Nie twierdzę, że to twoja wina, ale jak postawisz dziewczynę na piedestał "ta jedyna" to zaczynają się takie numery jakie ciebie spotkały.
  • Odpowiedz
Nie twierdzę, że to twoja wina, ale jak postawisz dziewczynę na piedestał "ta jedyna" to zaczynają się takie numery jakie ciebie spotkały.


@kosmita: Równie dobrze możesz robić co ci się żywnie podoba w związku i ona wtedy cię zdradzi nie dlatego że ją na piedestale stawiałeś, ale dlatego że ją realnie zaniedbywałeś xd

co do Op to 2 lata trochę sporo, powinieneś już o niej zapomnieć i iść dalej -
  • Odpowiedz
I to że cię zdradziła może wynikać z tego jaki jesteś i jakie miejsce w twoim życiu zajmowała tamta kobieta.


@kosmita: Zdrada to tylko i wyłącznie decyzja zdradzającego, jak coś mocno nie gra albo nie chce się już być z tą osobą, to najpierw się rozstaje, a potem idzie do innych.

@mirko_anonim: To całkowicie normalne, normalna rzecz, że jak ktoś się na czymś sparzy, to potem nabiera do
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: pół roku to krótko, jeszcze cię trzyma moim zdaniem. To tak samo jakbyś budował dom, zainwestowałeś czas, kasę, emocje, włożyłeś w to pragnienia a potem idzie tornado i ci ten dom zmiata. No nie chce się budować od nowa, bo brak sił i chęci. Ale gdzieś mieszkać trzeba, i z tym się trzeba pogodzić,że takie życie, ostatecznie to ciągle w coś inwestujemy a koniec jest jeden. Na tym to
  • Odpowiedz
@choochoomotherfucker: bo to nieefektywne z punktu widzenia przyrody i psychologii ewolucyjnej. Kobiety jako zwykle słabsze od facetów, przez przeskakiwanie "z gałęzi na gałąź" ryzykują mniej, niż gdyby porzucały partnera i były przez jakiś czas same.

Przyroda i ewolucja nie premiuje tego co uczciwe, a to co skuteczne. Jak zdejmiesz oprawy moralne, a to stało się przez ostatnie dekady dość wyraźne, to wracają proste i skuteczne metody przewidziane przez naturę.

Zdrada
  • Odpowiedz
@kosmita: warto jednak zauważyć, że jakiś czas temu wyszliśmy z jaskini i prawa przyrody niekoniecznie mają rację bytu w społeczeństwie, w którym kobieta jest w stanie sama się utrzymać i przeżyć zimę nie będąc zjedzoną przez niedźwiedzia. Kiedyś - owszem. Aktualnie to pójście po linii najmniejszego oporu zamiast przyznać, że się jest zdradzającą świnią, niezależnie od tego czy dotyczy to kobiety, czy mężczyzny. Kobieta miała za dobrze albo była zaniedbywana
  • Odpowiedz
więc w taki sposób racjonalizujesz sobie swoje zdrady


@choochoomotherfucker: podałem ci w uproszczonej formie to, czego możesz dowiedzieć się na wykładach z psychologii, albo u źródła, które podałem. I dotyczy to kobiet - co podkreśliłem.

I tu to twoje "acha" to nic poza personalnym atakiem prymitywa.
  • Odpowiedz
jakiś czas temu wyszliśmy z jaskini i prawa przyrody niekoniecznie mają rację bytu w społeczeństwie,


@kasiknocheinmal: owszem, przez całe tysiąclecia w zasadzie wszystkie społeczności rozwijały obyczajowość i normy, które miały normalizować relacje międzyludzkie, żebyśmy nie skakali sobie do gardeł. Wychodziło jak wychodziło, nadal ludzie zarzynają się jak zwierzęta w wielu miejscach świata.
W różnych społecznościach kwestie łączenia się w pary, wychodzenia z par itd normowane były na różne sposoby. My, przez całe
  • Odpowiedz
@kosmita: biologii mnie nie ucz, bo podejrzewam, że mam trochę większą wiedzę na ten temat, ale mniejsza o to (również w kwestii dzieci, płodów i zarodków). Po to mamy uczucia i zdolność myślenia, żeby panować nad chęciami, które mogą kogoś bliskiego skrzywdzić. Uwarunkowania gatunkowe i chęć przetrwania mają rację bytu u trochę niżej rozwiniętych ssaków niż u człowieka w XXI wieku, niezależnie od płci i wygody tłumaczenia się.
  • Odpowiedz
@choochoomotherfucker: i dalej lecisz w atak personalny... to ma dowieść racji? W tej gierce nie wygrasz.
@kasiknocheinmal: podejrzewaj co ci wygodniej. Rozmawiamy jak to funkcjonuje, a nie czy nam się to podoba.

Popatrz czy składa ci się coś takiego do kupy:
Ktoś z miłości skacze z mostu, ktoś pisze wiersze, ktoś przestawia całe swoje życie. Zgadzasz się z tym?
Ktoś z miłości idzie do łóżka nie z tą osobą, której obiecywał
  • Odpowiedz