Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Wejście w związek nie oznacza automatycznego stuprocentowego zaufania i zrozumienia. Myśl o tym jako "ok, mamy coś wspólnego, myślimy, że coś z tego będzie, przerzucamy się z relacji koleżeńskiej na wyłączną, romantyczną". Zdecydowanie nie "o, cyk, jesteśmy w związku, to będzie moja żona i będziemy razem do śmierci".

Na zdobywaniu zaufania i przechodzeniu razem przez (wszystkie!) trudności polega budowanie związku.
  • Odpowiedz
Po roku znajomości ktoś może się okazać kimś zupełnie innym


@mirko_anonim: czesto Ci sie to zdarza? To moze zamiast kogos poznawac, budujesz sobie tylko obraz. Przymykasz oczy i skupiasz sie na odczuwaniu zamiast analizowaniu.

A do tego potrzeba
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @programista15cm: Myślę, że możesz mieć trochę racji. Ja po prostu jestem introwertykiem, nie lubię się otaczać dużą ilością osób i ciągle zmieniać osoby jak rękawiczki (mówię tutaj nie tylko o relacjach partnerskich, ale też znajomościach normalnych). Pogłębianie relacji nie jest dla mnie problemem, jeśli widzę sens takiej relacji. Natomiast trochę nie odnajduje się w świecie współczesnego randkowania. Nie to, że nie umiem, tylko po prostu
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: w świecie dzisiejszego randkowania się nie odnajdujesz? Moi dziadkowie byli swatani, w ogóle się nie znali, jak większość ludzi w ich czasach. Za czasów rodziców też nie było chodzenia latami tak jak teraz, tylko szło to w stronę ślubu dość szybko.
Teraz można latami ze sobą chodzić i nie trzeba brać ślubu. Ty byś się chciał latami przyjaźnić i potem podjąć decyzję, czyli tak bezpiecznie,żeby nie cierpieć i żeby
  • Odpowiedz
Też pytanie na ile osoba, którą dopiero co poznaliśmy jest w stanie otworzyć się przed nieznajomym.


@mirko_anonim: zalezy czy jej robisz na to przestrzen, nie jest oceniania i sama sie poczuje bezpiecznie, swobodnie.

Tak jak wspomniałem wolę raczej stabilne
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ale co w tym dziwnego, że chcesz kogoś poznać zanim wejdziesz z tą osobą w związek?
Popatrz jak wygląda dzisiaj sytuacja na rynku, ile jest rozwodów, jak krótko trwają "związki", ile jest jakichś dziwnych układów, układzików, umów. To wszystko właśnie jest spowodowane tym, iż ludzie na etapie zakochania widzą przez różowe okulary, i podejmują przez to pochopne niezbyt odpowiedzialne decyzje.
Być z kimś byle tylko być to głównie domena
  • Odpowiedz