@mirko_anonim: Ja chodzę bardzo często, ale nie z przegrywu ani samotności. Głęboko wierzę i to jest dla mnie najbardziej wartościowa i przyjemna forma spędzania czasu. A mam porównanie, bo robiłam fajne studia, chodziłam na imprezy, randki, zjeździłam pół Europy, mam wielu znajomych z różnych wspólnot i wolontariatów (bardziej lub mniej katolickich) i często się spotykamy. Ale po jakimś czasie większość podroży staje się do siebie podobna, imprezy tak samo, szybko
@mirko_anonim: Mama mnie tam ciągała za dzieciaka, a ja zawsze siedziałem i czekałem aż to się kończy. Już wtedy dziwiłem się, że dorośli ludzie biorą w tym udział. Do dzisiaj chyba nie wierzę w kościół, chociaż posiadam sakramenty.
Nikt tam ze soba nie rozmawia, mozesz przylaczyc sie do wspolnoty, nie kolka rozancowego ale np neokatechmenalnej.
Sa jeszcze pielgrzymki
@mirko_anonim: Myślałeś o zamknięciu się w pokoju i wyłączeniem wszelkiej elektroniki?
Tak.
Jestem po 30.
Dokładnie mam takie powody:
- czuje się samotny i chce być wśród ludzi albo należeć do jakiejś