Wpis z mikrobloga

@DonRzoncy: Lata temu, zanim Google stało się modne, i gdy jeszcze każdy rozwijał swój własny search engine, był taki fajny program, który zbierał wyniki wyszukiwania z kilku lub kilkunastu serwisów i prezentował je jako jeden, ogromny zbiór. Potem Google zaczęło dominować i nie było już potrzeby szukania w kilku miejscach, bo Google i tak obiektywnie miało najlepsze wyniki. Teraz chyba wracamy do przeszłości, bo czasem faktycznie trzeba oblecieć Google, DuckDuckGo i
@DrDevil:

Szukałem kiedyś na Google materiałów na temat jakiegoś zagadnienia technicznego


Spróbuj znaleźć softy do Sony Ericssonów przez google. Albo jakieś schematy kart graficznych. Ogólnie jeśli interesuje cię coś więcej niż "czy następna niedziela będzie handlowa" to musisz się napocić żeby znaleźć. Torrenty? Zapomnij. Fora dyskusyjne? Po co.. Masz tu reklamę sklepu który ma kabel do telefonu którego szukasz jak naprawić.

Powiem szczerze że ostatnio w ustawieniach google zmieniłem region na
@ecconomicus: przecież napisałam dokładnie co się zmieniło. Nie da się wyszukać wpisując dwa-trzy słowa kluczowe, bo wtedy Google je sobie ignoruje i wyszukuje tylko jednego z nich, więc trzeba używać debilnych zwrotów "jak zrobić...", "co to jest..." itd, bo wtedy wyniki są lepiej dopasowane.
@ecconomicus: jest mniej stron a wyniki spersonalizowane na ciebie, więc siedzisz w bańce. jeden człowiek jak wpisze egipt to dostanie info o wakacjach, a drugi o zamachach.

w youtube celowo nie są ci sugerowane kolejne części filmu (jak mają w nazwie 1/4, 2/4, 3/4, 4/4) tylko każdej musisz szukać osobno - nie wierzę, że po tylu latach algorytm tego nie ogarnia. ponadto szukanie w youtube często nie zwraca wyniku, który znajdziesz