Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam 4 dyszki na karku i problem z niską samooceną, przez co jestem bezrobotny i robię fuchy za pół darmo.
Kasę na życie pożyczam od matki, mieszkam u siostry (żona już mnie wywaliła z domu).

Niestety, nie mogę robić fizycznie na pełny etat, bo mam chore stawy. Po 4 h fizycznej pracy ból nie pozwala stać i chodzić.
Ostatnio lepiej się czułem i wziąłem fuchę: wymiana pompy hydroforu w domu jednorodzinnym, z dojazdem 30 km - utarg 100 zł.

Właśnie siedzę i robię za kogoś na linuchowe zadania - robię wirtualizację, bazy danych, instaluję jakieś specjalistyczne, nie wspierane już utyliszcza... już chyba z 10 godzin nad tym spędziłem, a umówiliśmy się na 150 zł. Jak sobie przypomnę, ze moi koledzy koszą po ponad 100 zł/h netto b2b, to mam ochotę się upić... Albo odpalić udemy i zrobić jakiś kolejny nic nie znaczący kurs... Sam dyplom inżyniera w IT nic nie znaczy - tak samo jak kursy na udemy :-[

Jak to leczyć? Nawet nie mam kasy na terapię. Cały czas wydaje mi się, że nic nie umiem, że jestem wart 20zł/h, i - co najgłupsze - jak zarobię wiecej niż minimalna, to ktoś mnie zaraz okradnie (nawet nie wiem niby w jaki sposób).

#przegrywpo30tce #frajer #anonimowemirkowyznania



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Maly_Jasio Od grudnia 2022 szukam etatu, gdzie nie byłbym na nogach po 8h dziennie - nie dam rady, ból w nogach. I co?

@xede LinkedIn, pracuj.pl - dziesiątki aplikacji, jedna rozmowa osobista, dwie video, jedna telefoniczna. Zero propozycji.
Na helpdesk czy sysadmin - nie chcą, bo nie mam doświadczenia (dyplom nic nie znaczy).Na szatniarza też mnie
  • Odpowiedz