Aktywne Wpisy
Magazynier00009 +19
Czy 25/h dla 15 latka to mało w dzisiejszych czasach? Ja jak miałem te 15/16 lat to pomagałem na budowie, pamiętam że było to coś około 6zl/h (2010r) i pamiętam doskonale że byłem szczęśliwy że mam taką robotę xd bo nie było łatwo znaleźć taką dorywcza pracę w tym wieku a kasa na wakacje była potrzebna. Teraz sam się buduje, i szukałem kogoś młodego do pomocy tzn: policz paczki z styropianem, pozamiataj,

Nacho_Libre +14
#sluchamzlastfm #sluchamzlastfm2 #muzyka #spotify #lastfm
Dzień dobry,
W ten niedzielny poranek zapraszam do cotygodniowego Waszego zestawienia najczęściej słuchanych albumów w serwisie last.fm w kończącym się tygodniu.
Słucham
Dzień dobry,
W ten niedzielny poranek zapraszam do cotygodniowego Waszego zestawienia najczęściej słuchanych albumów w serwisie last.fm w kończącym się tygodniu.
Słucham





Mireczki, kategoria prawo.
Tl;dr: jak odzyskać kasę wpłaconą w ramach weryfikacji i rezerwacji terminu sali weselnej, gdy nie było jeszcze żadnej umowy (a więc nie jest to zaliczka, zadatek ani żadne bezzwrotne coś)? Podpisanie umowy odłożyło się w czasie, w międzyczasie z przyczyn rodzinnych musiałem odwołać imprezę. Właściciel próbuje się targować, że w ramach jakiegoś bliżej nieokreślonego zadośćuczynienia powinienem mu odstąpić połowę tej kwoty, to dużo więcej, niż biorą wszyscy inni i niż ja mógłbym dać w ramach "dżentelmeńskiej umowy", a mam wrażenie, że nie jestem mu winien nic.
Dłużej:
Oglądaliśmy z różową salę na wesele i przypadła nam do gustu. Zapytałem, czy mogliby zarezerwować termin za rok (ważne), z zastrzeżeniem, że nie mamy jak teraz podjechać podpisać umowy i będziemy mieli kiedy dopiero za kilka tygodni. Właściciel zgodził się, chciał tylko, żeby przelać jakąś kwotę (to istotne - nie podał jaką, nie było nawet mowy o tym, ile wynosi u nich zaliczka) dla weryfikacji - dane z przelewu itp. Nie było żadnego oświadczenia woli, mowy o zaliczce, zadatku itp.
Po kilku tygodniach wyszło, że nie mogę tam zrobić wesela (mniejsza z powodem, sprawy rodzinne) i zadzwoniłem, żeby o tym poinformować.
I tu zaczął się festiwal pt. "płaczliwy (sic!) ton mode on matko bosko jaka to tragedia ile ja tracę, w rok już nikogo nie znajdę na to miejsce, gdyby państwo dali znać trzy tygodnie temu to jeszcze, a teraz to już po ptakach nie w tym powiecie Chryste ile ja tracę na tym".
Oczywiście to pełna ściema, lokalizacja jest bardzo specyficzna i stąd mają wielu chętnych, sam mi się tym chwalił, gdy pokazywał salę, a półtora miesiąca później nagle już nikt nie będzie chciał i facet praktycznie dopłaca do interesu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie mam nawet pretensji za te kłamstwa, bo rozumiem, że taka jego praca, to handlowiec.
Po całej litanii użalań w końcu przeszło do tematu jakiejś ugody, właściwie sam uciąłem w pewnym momencie to pierniczenie. Powiedziałem, że rozumiem ich sytuację i mogę zaoferować pewną kwotę (połowę tego, czego chce większość sal weselnych jako zaliczki). Gość jednak chce połowę tego, co wpłaciłem - prawie 5 razy więcej - gdyż "tyle wynosi u nich zaliczka".
Typ już drugi tydzień przekłada ostateczną rozmowę na ten temat, bo cały czas albo jest w pracy, albo gdzieś tam, albo odłóżmy na piątek, albo musi skonsultować z szefową (chociaż jeśli dobrze pamiętam sam jest sobie szefem XD).
Powoli tracę cierpliwość i o ile to możliwe nie chcę już im nawet zostawiać żadnej rekompensaty, bo chciwy powinien dwa razy tracić.
Czy w ogóle należy im się coś bez umowy, czy powinienem po prostu wnieść o zwrot kwoty i niczym się nie przejmować?
#wesele #januszebiznesu
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Nie było mowy o warunkach zerwania tej umowy.
Więc jak na tej podstawie druga strona może mi arbitralnie stwierdzić, że wezmą sobie X
Po prostu jka janusz olx. Trzecie zdanie przez telefon, jeszcze nic nie bylo ogladaniu, ale juz pada CZY MOZNA ZAREZEROWAC.
Alez oczywiscie - wraz z wplata
ee to nie XDDD
Sorry za archeologię, ale przypomniał mi się ten wpis. Oczywiście miałem rację i gość po dłuższym jojczeniu i odwlekaniu w nadziei, że odpuszczę, oddał grzecznie całą kasę - bo najzwyczajniej nie miał do niej prawa.
Tak więc dzięki za pomoc, nie zawiedliście (
Komentarz usunięty przez moderatora