Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim widocznie ona nie zakochała się a może nawet nie wiedziała że ty się zakochałeś. Obawiam się że jesteś kolejnym co po spotkaniu już sobie ślub w głowie planował a ona nawet cię nie zapamiętała.
  • Odpowiedz
@M83_: no tu był problem żeby to odkryć, długo nad tym myślałam, bo jak wspominałam- to bywa subtelne, a czasem nawet podświadome. Ale po dłuższym przemyśleniu- kreowali się na takich nieporadnych, czasem rozchwianych, po nieudanych związkach (często zdrada), po jakichś nieprzyjemnych doświadczeniach rodzinnych. Mieli jakieś swoje tajemnice, bywali niezdecydowani. Niestety po jakimś czasie wychodziło też, że są niestałymi babiarzami- ale maskowali to doskonale.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): @N0vember po prostu jestem glupi, każda laska jest taka sama, myślałem że ta ma coś więcej w głowie ale jednak nie. Zawsze sobie obiecuje, żeby się nie angażować za bardzo, ale często nie wychodzi.
@sberatel To ona sama mnie poderwała, zainicjowała kontakt. Na początku miała maslane oczy, ja też się wkręciłem, ona to widziała bo rozmawialiśmy. Rozumiem że można stracić zainteresowanie, ale żeby nic nawet nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim no tak jest, ze czasem po prostu ulegniesz. Ja mimo wiedzy, ze pewien nazwijmy to na ten moment OBIEKT, jest jedna wielka czerwona flaga, po prostu prawie ze uleglem. Odepchnalem ja od siebie i zakonczylem.

Wynies cos z tego, z tego doswiadczenia. Dzięki temu osiagniesz progres
  • Odpowiedz
@Krazyna jak poznałaś męża? I ile lat mieliście?
Mam takie samo podejście ale jak tak dalej pójdzie to planeta zdąży wyginąć a ja nadal sam będę xDD
  • Odpowiedz
@Krazyna to ja zadałem pytanie. Słyszałem wysrywy ze wy się zakochujecie po czasie, wiec pytałem czy podobał Ci się od razu czy po jakimś czasie, a z początku miałaś go w dupie
  • Odpowiedz
@kajak98: a, w ten sposób. W sumie to od razu mi się bardzo spodobał, od pierwszego wejrzenia. Ale gdzieś tam w przeszłości zdarzało się, że się zauroczyłam po czasie, jak kogoś poznałam lepiej. I takie małżeństwa też znam- chłop chodził za babą, chodził, a ta w końcu się zainteresowała. Chyba nie ma zasady. Miłość to chemia, dziwna chemia, mózg ludzki jest dziwny, pewnie każdy może mieć inaczej.
  • Odpowiedz