Wpis z mikrobloga

@oydamoydam: Polski rząd przestanie prowadzić proukraińską narrację? Czyli tak konkretnie to co zrobi? Bo mam graniczące z pewnością przekonanie, że w Kijowie potencjalne straty z tego powodu oszacowano na 21,37 UAH.
  • Odpowiedz
@JPRW: wstrętna Polska za darmo dostarcza sprzęt, amunicje, paliwo i za jej przykładem idą inne kraje Zachodu. A jak wygląda ukraińska wdzięczność mamy poniżej:

Polski rząd przestanie prowadzić proukraińską narrację? Czyli tak konkretnie to co zrobi? Bo mam graniczące z pewnością przekonanie, że w Kijowie potencjalne straty z tego powodu oszacowano na 21,37 UAH.
  • Odpowiedz
@FENOMENALNY_CZARODZIEJ: Ej, Mati, już nie jesteśmy realistami geopolitycznymi, już nie odkładamy na bok emocji i już nie twierdzimy, że w polityce międzynarodowej nie ma sentymentów tylko interesy.
  • Odpowiedz
@FENOMENALNY_CZARODZIEJ: No to na chłodno i bez emocji w naszych interesie było i jest, żeby Ukraina nie padła pod rosyjskim naporem, w interesie Ukrainy jest teraz, żeby eksport zboża i innych produktów spożywczych odbywał się na szeroką skalę i bez zakłóceń, a w naszym jeszcze (przynajmniej przed wyborami ( ͡° ͜ʖ ͡°) ), żeby ochronić polskie rolnictwo.
Po co do tego mieszać wdzięczność? Wdzięczność to właśnie
  • Odpowiedz
@JPRW: trudno się z tym nie zgodzić ale powiedz mi w jaki sposób to koresponduje z moją obserwacją że obiektywnie Ukraina pokazuje niewdzięczność za tak dużą i prawdziwą pomoc od samego początku wojny jaką otrzymali od Polski. A takie pisanie że straty oszacowano na parę groszy to umniejszanie i skali i jakości wsparcia jakie otrzymał twój kraj od Polski. W polskim interesie jest bufor od Rosji i ten interes udało
  • Odpowiedz
@JPRW:

B--ń, sprzęt, paliwo załatwia minister obrony, a w tym samym rządzie siedzi minister rolnictwa i jego zadaniem jest martwić się nie o Kraby czy czołgi na froncie, a o to, żeby ukraińskie zboże poszło w świat, bo to fundament ich gospodarki zwłaszcza w warunkach kompletnego rozpieprzenia przemysłu przez wojnę.


Bardzo dziwne dwójmyślenie, wojsko to wojsko a rolnictwo to rolnictwo. Skoro tak jest jak mówisz to dlaczego poniża się Polskę w
  • Odpowiedz
@FENOMENALNY_CZARODZIEJ:
Gdzie ty widzisz dwójmyślenie? Chodzi o gospodarkę, o zyski do budżetu, o miejsca pracy, utrzymanie rynków zbytu, etc. To nie jest tak, że można machnąć ręką, zboże sobie zgnije a za rok znowu wyrośnie.

Skoro tak jest jak mówisz to dlaczego poniża się Polskę w taki sposób wzywając ambasadora na dywanik i wydając kuriozalne oświadczenia? Dlaczego skoro to sprawa między ministrami rolnictwa nie spotkali się podyskutować? Po co Ukraina sobie
  • Odpowiedz
@JPRW:

Nie wiem. Bo komuś puściły nerwy? Bo jest presja społeczna? Bo jest presja wielkiego biznesu rolnego? Bo rząd jest krytykowany za nieskuteczność? Bo nie ma zaufania? Bo polskie ministerstwo nie jest traktowane jak wiarygodny partner? W kwietniu Kaczyński ogłosił zamknięcie granicy dosłownie dzień po tym jak minister rolnictwa ogłosił, że jest porozumienie ze stroną ukraińską i zaraz będzie podpisana umowa. Zgadzam się, że to wezwanie ambasadora to głupie
  • Odpowiedz
Ukraina może tranzytować zboże a nie może go sprzedawać bez cła na rynki UE. O to chodzi w tym porozumieniu.


@FENOMENALNY_CZARODZIEJ: Nie, nie o to chodzi, to ty nie rozumiesz. Zamknięte dla ukraińskich zbóż są rynki Polski, Węgier, Bułgarii, Rumunii i Słowacji, pozostałych państw UE nie.

Nie wiem zresztą po co dyskutować nad nieznaną przyszłością. Ukraina nie jest członkiem UE i jej obiekcje, nie obraź się, niewiele znaczą


@FENOMENALNY_CZARODZIEJ
  • Odpowiedz
@JPRW:

XD Tobie się wydaje, że to się odbywa na piękne oczy albo na podstawie jakiejś umowy zawartej na gębę? Od ponad roku obowiązuje zawieszenie ceł importowych na ukraiński eksport do UE i zostało to w maju czy w czerwcu przedłużone o rok kolejny. I nie chcę cię martwić, ale sprawdź sobie co to jest wspólna polityka handlowa i kto o niej decyduje.


może zamiast rozmawiać o nieznanej przyszłości poczekajmy
  • Odpowiedz
@FENOMENALNY_CZARODZIEJ: A tak, teraz przykrywanie niewiedzy sarkazmem.

Nic nie jest proste i właśnie o tym piszę. A tym bardziej nie jest proste, że nasz rząd już na dobrą sprawę zapowiedział jednostronne decyzje w tej sprawie, jeśli decyzja Komisji Europejskiej (Komisji - nie szefów państw i rządów czy ministrów na poziomie Rady Europejskiej czy Rady UE) nie będzie po naszej myśli. Akcja w sam raz na ostatnią prostą przed wyborami, nie?
  • Odpowiedz
@JPRW: rzeczywistość wygląda tak że kara (nawet nie wiadomo czy będzie jakakolwiek) od KE (nie wiesz jaka będzie decyzja, są konsultacje, to nie jest kilku technokratów na niemieckim sznurku) musiałaby być bardzo wysoka żeby Polsce i tak opłacało się znieść zakaz. Ale przyznaję że deklarowanie na wstępie że zakaz przedłużamy to kolejna pisowska amatorka. Nie pierwsza i na pewno nie ostatnia.
  • Odpowiedz
Jeśli posługujemy się kategoriami realizmu politycznego, to w ogóle nie ma sensu rozważać kwestii wdzięczność, bo to sprawa emocjonalna.


@JPRW: i zgodnie z realizmem politycznym to pomysł, aby Ukraina była w UE powinna być największym koszmarem polskich polityków. Ukraina w NATO ujdzie, choć ten pomysł może skutkować wojną (dlatego państwa nie zgodziły się jeszcze na jej przyjęcie).
  • Odpowiedz