Wpis z mikrobloga

Sprawa jest dość prosta, nie ma infrastruktury i wagonów by to realnie wyeksportować poza EU.
Wystarcza od biedy by przy dealu czarnomorskim można było wypchnać resztę przez granice do Polski i innych krajow granicznych.
A potem to już nie ukraiński problem tylko rolników tych krajów.
Teoretycznie można by wybudować nowe linie kolejowe, wyprodukować nowe wagony i lokomotywy, a zwłaszcza nowy port/rozbudować jakiś.
Tylko kto za to zapłaci, ile lat będzie trwała budowa