Aktywne Wpisy
tcp-protocol +361
Tyle się ostatnio naczytałem nagonki na psiarzy, że aż pomyślałem sobie "kurde no nie, przesada". I wiecie co spotkało mojego syna dzisiaj podczas spaceru? Psiara z psieckiem u-----a mi syna bo ten śmiał bez słowa bez zaczepki mijać ją na rowerze na alejce w parku. Podczas próby zatrzymania i wytłumaczenia, że teraz proszę o dane, książeczkę szczepień po prostu sobie poszła i kazała jej nie zaczepiać i dać spokój. Na szczęście się
źródło: IMG-20251020-WA0003
Pobierz
KapralKing2 +2
Jakie konkretnie zmiany prawne winny być według was wprowadzone? Z tego co patrzę po necie w innych państwach to te proponowane a więc agresywne rasy zakazane, przymus rejestracji oraz oc nie przełożyły się na jakiekolwiek ograniczenie liczby hospitalizacji w krajach gdzie takie zmiany wprowadzono. #psy #psiarze





Noo tutaj możemy mieć inne zdanie :D
Wiadomo — to tylko nasze takie... gdybanie. Na pewno (podobnie jak Ciebie) śmieszy mnie to całe... umniejszanie ryzyka... zagrożenia, związanego z rosyjskimi zapędami do użycia broni
@Thorrand: Ludzie i tak nie mają zasadniczo nic do powiedzenia, rządy NATO raczej już nie zgodzą się na wycofanie czy porażkę, więc myślę, że jeśli dojdzie do ewentualnego ataku jądrowego ze strony Rosji, NATO najprawdopodobniej odpowie bronią konwencjonalną. Jak piszę, co będzie dalej to nikt nie wie.
Chiny swoją drogą ale mam inną hipotezę nt. tego co blokuje ruskich przed wojowaniem atomem.
Po takim ataku w tajemniczych okolicznościach zaczęłyby ginąć rodziny ważnych polityków i oligarchów. To ruski establishment jest tutaj hamulcowym bo ma najwięcej do stracenia.
@Jin: Tyle co na stracie Krymu i przegraniu wojny. Z jednej strony wojna jądrowa i szansa na upadek Rosji, kontra Ukraina w NATO centralnie pod ich granicą i potencjalnie upadek gospodarczy i rozwiązanie aktualnej klasy politycznej. Dlatego też myślę, że prędzej czy później dojdzie w tym konflikcie do użycia broni jądrowej. W obu przypadkach Rosja zalicza upadek, kwestia tylko
Zdrowy rozsądek pojedynczych jednostek powinien wybrać sposób nieatomowy. Licząc na to, że rozpadającą federację będzie można jeszcze raz rozkraść, a potem robić interesy z zachodem jako mniejsze, niezależne podmioty. A jak kogoś odwiedzi agent SBU/Mosadu/CIA to już żadnych interesów nie zrobi.
@Jin: Pytanie czy będzie taki wybór. Jak pisałem, w przypadku przegranej Rosji tak czy owak zagraża jakaś forma upadku gospodarczego i demograficznego. Ludzie, którzy decydują o ataku jądrowym tak na prawdę tracą wszystko w obu wypadkach. Sugerowanie, że zgodzą się od tak po prostu ponieść konsekwencje swoich działań i pozwolić na upadek ich klasy politycznej są jednak trochę myśleniem życzeniowym. Na razie
Nie będę się wypierał, że to moje myślenie życzeniowe, ale nie do końca abstrakcyjne.
Kiedy upadał Związek Radziecki narodziła się całkiem nowa kasta - ludzie z drugich szeregów partii i agentury nagle stali się postaciami pierwszoplanowymi i to nieskończenie bogatymi. Sam Putin chociażby.
Może to tylko moje wrażenie, ale częstotliwość gróźb atomowych znacznie spadła po śmierci córki Dugina. Być może nieprzypadkowo.