Wpis z mikrobloga

Szanuje takiego Kasparowa za to, że był takim potężnym szachistą, arcymistrzem, mistrzem świata co samą swoją obecnością budził postrach, jak ten mocarny pieseł po lewej. Grał jak równy z równym z potężnymi komputerami. Buntował się, nie owijał w bawełnę. Nawet dzisiaj budzi respekt. Obecnie chyba tylko Magnus ma coś z tej charyzmy.
No kto tam jeszcze jest w tej czołówce? Jakieś nieśmiałe prawiczki jak Caruana czy Firouzja z dziewiczym koprem pod nosem.