Wpis z mikrobloga

@ameneos: W sumie na afantazję dobre może być:
- Nie spać dwa dni - zaczynają dziać się różne rzeczy i można zauważyć coś, co pomoże coś sobie wyobrażać. Człowiek odpływa i zamyśla się samoistnie.
- Zasnąć na siedziąco, z metalowym przedmiotem w ręce, nachylonym nad metalową misą. Zaraz jak zaśniesz wypadnie ci klucz, narobi hałasu, obudzisz się i będziesz miał pobudzoną wyobraźnię
- Wybudzać się w środku nocy i próbować sobie wyobrażać -
  • Odpowiedz
@Nemayu: w sumie sam na to choruję kiedyś na pograniczu jawy i snu chyba dwukrotnie miałem pierwszy raz auto odtwarzaną piosenkę. Najlepsze że to dość znana z radia ale nie pamiętałem po przebudzeniu ale było to bardzo fajne doświadczenie. Co do halucynacji nigdy ich nie miałem tak samo nie działa wyobraźnia, pamięć wspomnień/ twarzy osób, swojej twarzy itp. Po przebudzeniu kilka razy widziałem hipnagogi w postaci starego roweru z tym
  • Odpowiedz
@Daniell236: Ogólnie zastanawiam się na ile sen jest podobny do wyobraźni. Może eksperymentując ze snami coś przeskoczy w głowie. Powstanie jakieś połączenie neuronów i będzie można śnić na jawie, a to w zasadzie byłaby wyobraźnia. Osobiście w taki sposób pogłębiłem wyobraźnię. Nie startowałem od zera, więc to trochę inaczej.
  • Odpowiedz
@Nemayu: wiesz niby to dwie różne rzeczy. O tyle że można np jakoś zbliżone coś uzyskać na zasadzie szukania wyobraźni gdzie powinna się znajdować nawet nie wiem jak i w którym miejscu szukać tej wyobraźni. Wiem że teoretycznie mógłbym coś takiego wyćwiczyć ale nie mam pojęcia co i jak. Ogólnie nie działa wtedy pamięć epizodyczna oraz własna. Mogę bazować na pamięci semantycznej ale też nie działa u mnie prawidłowo bo
  • Odpowiedz