@Gwendeith: Wstawienie brudnych naczyń do zmywarki to nieodpłatna praca? Dlaczego nianie i pokojówki powinny zarabiać tyle, aby było je stać na własne nianie i pokojówki?
@Henryk635: kojarzycie kobiety z myciem naczyń (a wyżej ktoś z porodem), właśnie udowodniliście że obrazek ma rację. Kobiety są traktowane jak wór na spermę i zmywary, do tego dostają mniejsze pensje za tę samą pracę co mężczyźni. I tu jest problem
chodzi o to że to kobieta jest sprowadzona do roli domowego ciecia, bo kto to widział żeby mąż zmywał gary
@Gwendeith: To nie jest odpowiedź. Chodzi o to że, dlaczego ktoś powinien dostawać wynagrodzenie za domowe obowiązki. Płeć nie ma w tym przypadku znaczenia. Przecież każdy musi posprzątać mieszkanie.
"Za tą samą pracę" podesłane przez ciebie statystyki pokazują tylko tyle że mężczyźni więcej zarabiają. Co nie znaczy że za tę samą pracę.
@Henryk635: Chodzi o rodzaj stanowisk - widać jawną dyskryminację płacową. Czy kobiety zarabiają mniej, bo są głupsze i mniej efektywne w swojej pracy? Dlaczego więc się je zatrudnia, zamiast inteligentnych i silnych mężczyzn?
Sam obrazek nie domaga się wynagrodzenia pieniężnego za wykonywanie obowiązków domowych, tylko zwrócenie uwagi
Obrazek mówi, że należy coś z tym zrobić, a przynajmniej docenić kobiety które zostały przez społeczeństwo do tych roli zaszufladkowane.
@Gwendeith: no przeciez sie docenia. Masz swiezy przyklad, jak jest wojna to kobiety moga uciekac i ratowac zycie, a mezczyzni maja walczyc i ginac. Mozliwosc ratowania zycia za zmywanie naczyn, to zly deal ?
@Dragimir: Zły ponieważ mężczyźni też powinni mieć do tego prawo. Zmuszanie mężczyzn do pozostawania w obszarze wojny tylko ze względu na płeć to barbarzyństwo.
Chodzi o rodzaj stanowisk - widać jawną dyskryminację płacową.
@Gwendeith: Tego typu rzeczy są nielegalne. Po pierwsze - mężczyzna mężczyźnie też nierówny, a tego nikt nie badał w kontekście dyskryminacji, dlaczego jeden dostał się na stanowisko a drugi nie. Po drugie, jeżeli kobietom można byłoby płacić mniej za tą samą pracę, to każdemu opłacałoby się zatrudniać kobiety. Taka dyskryminacja jest nielegalna, i jeżeli by istniała to łatwo można ją przedstawić.
@Gwendeith: szczerze mowiac myslalem długo nad tematem i dochodzę do wniosków, ze jeśli mówimy o ludziach wykształconych, z większych miast, którzy „coś robią w życiu”, z wysoką inteligencją społeczną i emocjonalną; to na moje oko w 90% związków będzie dominował system partnerski, gdzie dzielą się oni po równo obowiązkami i dogadują w tego typu sprawach (większa świadomość). Sam nie wyobrażam sobie innego „porządku” własnego związku niż ten partnerski, każdy inny
Komentarz usunięty przez autora
@Gwendeith: A dowodzik jest?
@Gwendeith: A z czym jeszcze można kojarzyć nieodpłatne domowe obowiązki? Serio pytam.
https://stat.gov.pl/kobiety-i-mezczyzni-w-europie/bloc-2d.html?lang=pl
@Gwendeith: To nie jest odpowiedź. Chodzi o to że, dlaczego ktoś powinien dostawać wynagrodzenie za domowe obowiązki. Płeć nie ma w tym przypadku znaczenia. Przecież każdy musi posprzątać mieszkanie.
@Henryk635: Chodzi o rodzaj stanowisk - widać jawną dyskryminację płacową. Czy kobiety zarabiają mniej, bo są głupsze i mniej efektywne w swojej pracy? Dlaczego więc się je zatrudnia, zamiast inteligentnych i silnych mężczyzn?
Sam obrazek nie domaga się wynagrodzenia pieniężnego za wykonywanie obowiązków domowych, tylko zwrócenie uwagi
@Gwendeith: no przeciez sie docenia. Masz swiezy przyklad, jak jest wojna to kobiety moga uciekac i ratowac zycie, a mezczyzni maja walczyc i ginac. Mozliwosc ratowania zycia za zmywanie naczyn, to zly deal ?
@Gwendeith: Tego typu rzeczy są nielegalne. Po pierwsze - mężczyzna mężczyźnie też nierówny, a tego nikt nie badał w kontekście dyskryminacji, dlaczego jeden dostał się na stanowisko a drugi nie. Po drugie, jeżeli kobietom można byłoby płacić mniej za tą samą pracę, to każdemu opłacałoby się zatrudniać kobiety. Taka dyskryminacja jest nielegalna, i jeżeli by istniała to łatwo można ją przedstawić.