Wpis z mikrobloga

@Balactatun: a czego tutaj nie kumają? skoro taka ustawa mroziłaby rate dotychczasowym kredytobiorcom to przecież nic by nie zmieniło w polityce inflacyjnej, no poza tym że ileś tam tysięcy kredytobiorców nie będzie zlicytowanych.
  • Odpowiedz
o to chodzi w podnoszeniu stop, żeby ludzie zacisnęli pasa i mniej wydawali. Jeśli całą pensja pójdzie na ratę i będą jeść ryż to inflacja spadnie


@Balactatun: zgadzam się, ale co jeżeli ktoś już zaciska pasa? Co jeżeli ktoś będzie wydawał 80% na ratke? Jak dla mnie wprowadzenie kryterium dochodowego i zamrożenie rat dla najbiedniejszych nie jest takim złym pomysłem. Na pewno lepszym niż bankructwo tych ludzi.
  • Odpowiedz
@jozef-dzierzynski: To jest ręczne sterowanie mechanizmami gospodarczymi wspierające beztroskie inwestowanie. Jak stopy były 0% to "kto nie kupił przegrał życie" i "czemu te mieszkania takie drogie", ale jak stopy podnoszą to: "skąd mogliśmy wiedzieć że stopy podskoczą" i "zamroźcie raty"
  • Odpowiedz
@jozef-dzierzynski: Najbiedniejsi już dostają sporo socjalu, czy nie uważasz że więcej socjalu tylko może napędzić inflację? I czemu nagradzać kolejnym socjalnem tych, którzy kupili nieruchomość na kredyt? A może lepiej tych zaradnych co sobie odłożyli?
  • Odpowiedz
Najbiedniejsi już dostają sporo socjalu, czy nie uważasz że więcej socjalu tylko może napędzić inflację? I czemu nagradzać kolejnym socjalnem tych, którzy kupili nieruchomość na kredyt?


@jacos911: nie mówie o socjalu, mówie o zamrożeniu raty. Nie damy im nic więcej, po prostu nie zabierzemy. Czy chcemy tysięcy bankrutujących osób? Ja nie chce.

A może lepiej tych zaradnych co sobie odłożyli?


Odkładanie kasy to nie zaradność a głupota, zaradni pieniądze inwestują.
  • Odpowiedz
@jozef-dzierzynski: biedni ludzie nigdy nie mieli zdolności kredytowej, kredyciarze to górna część rozkładu dochodów. Socjal dla już bogatych to aberracja.

Czy chcę tysięcy bankructw burżujów? tak, po to głosowałem na Razem żeby do tego doprowadzili, a nie żeby próbowali tego unikać. Poza tym ceny mieszkań wciąż są na górce, mogą sprzedać i jeszcze na plus wyjdą.
  • Odpowiedz
biedni ludzie nigdy nie mieli zdolności kredytowej, kredyciarze to górna część rozkładu dochodów.


@LuciusMiximus: górnego rozkładu dochodów miniratka nie ciśnie, popatrz na mnie, na konto wpada 6k na ręke (zaraz 9 bo zmieniam), ratka 2k, jakby podskoczyła do 4k to dalej bym przeżył a i przy 5k bym przebiedował. Ale są ludzie którzy zarabiają po 4k na ręke i oni też brali kredyty, dla nich taka zmiana może być zabójcza.
  • Odpowiedz
@jozef-dzierzynski: Czyli wg Ciebie mamy jako społeczeństwo dołożyć tej konkretnej Pani z Biedronki która jest taka zaradna że wzięła kredyt na który ją nie będzie stać? Bo już ją na niego nie stać? I nie ma się coś oszukiwać, skoro ona dostanie te pieniądze, to komuś je trzeba będzie zabrać (w ten czy inny sposób - nam wszystkim, w dodatkowej inflacji / podatkach). Albo jeszcze lepiej, Państwo jak Robin Hood
  • Odpowiedz
@jacos911: pisze czwarty raz, nic nie dokładać, zamrozić jej rate. Kto będzie stratny? Bank zarobi troche mniej. Tak, uważam to za sprawiedliwe by chociaż troche pomóc najbiedniejszym. Nie sądze by fala bankructw wśród biednych osób pomogła nam jako krajowi, pomoże najwyżej komornikom w prowizji od licytacji.
  • Odpowiedz
@jozef-dzierzynski: Czyli jednak komunizm, ten mityczny "bank" co ciągle zarabia, teraz zarobi trochę mniej. Wiem, że ta dyskusja się przeciąga, mi chodzi o to, że nie ma czegoś takiego jak "darmowy obiad". Rozumiem, że współczujesz biednym osobom które będą miały problem z tym kredytem, ale prawda jest taka że nie powinny go w ogóle dostać. Zamrożenie oprocentowania kosztem "banków" (czyli czyim?) jest tylko populistycznym hasłem, które długoterminowo przyniesie negatywny efekt.
  • Odpowiedz