Wpis z mikrobloga

@R_O_T_T_E_N: o, moje "ulubiene", w szczególności jak ma się minutę postoju na stacji, a nikt inny nie wysiada. O dziwo kojarzą mi się z roszczeniową kobietą, która nawet nie poprosiła bym jej pomógł - nie męczyła się, bo dopiero co podchodziłem to uznałem, że sobie da radę - 20 minut postoju na stacji było. Wydarła gębę na mnie i jej suczyste "dziękuję" rozbroiło mnie. ( ͡° ͜ʖ ͡
  • Odpowiedz