Wpis z mikrobloga

@feketehajuno gdzie się pomyliłem pisząc że poniosłas porażkę? Chyba że za sukces uważasz że twoje dziecko pije energetyki? Ty nie potrafisz z tym nic zrobić więc na siłę szukasz akceptacji że wszyscy tak mają, że to normalne dzisiaj...
  • Odpowiedz
@Nester86: skończy się jak w moim przypadku. Chipsów mi nie pozwalali jeść jak byłam mała, bo niezdrowe, więc latałam do prababki po zapomogę codziennie, a że miała alzheimera to mi całą rentę potrafiła oddać w ciągu miesiąca, i kupowałam chipsy jak wracałam ze szkoły, obżerałam się przez drogę do porzygu, a potem rodzice się dziwili, czemu jestem takim niejadkiem, nie chcę obiadu jeść i wiecznie jestem słaba
  • Odpowiedz
@Nester86: nie jest ok, dzieci nie powinny pić energetyków ani obżerać się chipsami. Powinny móc próbować wszystkiego pod okiem rodziców, w małych ilościach i niezagrażających zdrowiu. Inaczej nie nauczysz ich wyważonego podejścia do odżywiania, bo będą popadać w skrajności i kłamać, żeby móc w ukryciu żreć niezdrowe rzeczy, które uznają za coś fajnego i przedmiot kultu wręcz. A potem się skończy tragicznie, bo ani nie będzie szczerej relacji z rodzicem,
  • Odpowiedz
@welin dlaczego wy wszystko traktujecie 1-0. Gdzie ja napisałem że zabraniam wszystkiego dziecko. Skąd wyciągacie takie bzdurne wnioski? Ty i koleżanka wyżej. Dlatego nie widzę dalszego sensu rozmowy z wami bo się nie rozumiemy i na tym zakończmy.
  • Odpowiedz
@Nester86: to Ty tak traktujesz, nie my. Przecież masz napisane wyżej, że wszystko jest ok jeśli dziecko wie, że trzeba mieć umiar lub że pewne rzeczy nie są dla niego, ale nie zaszkodzi mu wypicie łyka od czasu do czasu skoro wszyscy piją, a na pewno będzie to lepsze niż to co Ty planujesz zrobić. To Ty piszesz, że zastraszałbyś swoje dziecko karząc je i upokarzając, nie ja. To jest
  • Odpowiedz