Wpis z mikrobloga

1844 + 1 = 1845

Tytuł: Stowarzyszenie umarłych poetów
Autor: Nancy H. Kleinbaum
Gatunek: literatura piękna
ISBN: 9788375109306
Tłumacz: Paweł Laskowicz
Wydawnictwo: Rebis
Ocena: ★★★★★★★★★★

Film na podstawie, którego powstała książka, widziałam kilka lat temu i do dzisiaj uważam go za jeden z najlepszych jakie widziałam w swoim życiu. Nie miałam jeszcze okazji czytać książki na podstawie filmu więc było to dla mnie nowe i ciekawe doświadczenie. Autorka świetnie oddała ducha filmu i przedstawiła całą historię wiernie i z polotem. Pomimo czasu jaki minął od obejrzenia przeze mnie filmu nie miałam problemu z odświeżeniem całej historii w głowie, a główni bohaterowie zostali tak świetnie przedstawieni, że od razu miałam w głowie sylwetki aktorów, którzy ich grali.

Wydarzenia w książce dzieją się w Akademii Weltona, która jest elitarną szkołą, szczycącą się długą i chwalebną historią. Nie jest to jednak sielankowa szkoła - jednym z głównych haseł szkoły jest dyscyplina. Widać, że uczniowie są w szkole trzymani krótko i nie mają możliwości wyrażenia siebie oraz realizacji swoich pragnień. Wszystko musi być zgodnie z literą prawa i według długoletnich tradycji.

Ten rok szkolny jest jednak inny. Pojawia się nowy nauczyciel języka angielskiego - John Keating. Chociaż sam jest wychowankiem akademii, nie hołduje jej zasadom. Zachęca swoich uczniów do samodzielności oraz do rozwijania własnego, niezależnego myślenia. Rozbudza w nich miłość do literatury oraz pragnienie wolności. Powściągliwi chłopcy, żyjący w strachu przed swoimi rodzicami (a szczególnie ojcami) zaczynają buntować się przeciwko z góry ustalonemu porządkowi i zakładają tytułowe Stowarzyszenie Umarłych Poetów. Pomysł ten został zapożyczony od samego Johna Keatinga, który w latach swojej nauki w szkole był jego członkiem.

Każde spotkanie rozpoczynają cytatem

Poszedłem do lasu, wybrałem bowiem życie z umiarem. Chcę żyć pełnią życia, chcę wyssać wszystkie soki życia. By zgromić wszystko to, co życiem nie jest. By nie odkryć tuż przed śmiercią, że nie umiałem żyć.


Zgodnie z tym sami próbują "wyssać wszystkie soki życia" i decydują się żyć pełnią życia i próbować rzeczy, o których nigdy wcześniej by nie pomyśleli. Dla jednych takie podejście kończy się dobrze, dla innych niekoniecznie.

Historia jest bardzo wzruszająca i chwytająca za serce. Poznajemy tutaj młodych ludzi, którzy chcąc żyć na własny rachunek i robić to co chcą zderzają się z brutalną rzeczywistością i surowymi wymaganiami rodziców oraz dyrektora szkoły. Dla mnie przede wszystkim jest przestrogą, aby nie próbować ograniczać naszych bliskich, szczególnie dzieci i pozwolić im być tym kim chcą, a nie z góry planować ich życie zgodnie z naszymi ambicjami. Książka również pokazuje jak ważna jest indywidualność oraz dążenie do osiągnięcia wolności. Albo możemy ślepo podążać za tłumem, albo możemy być indywidualistami i ludźmi wyjątkowymi.

Wpis dodany za pomocą tego skryptu

#bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem
Owieczka997 - 1844 + 1 = 1845

Tytuł: Stowarzyszenie umarłych poetów
Autor: Nancy H. ...

źródło: comment_1633084931opJbQdkzipPpxN4DemkAOg.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach