Wpis z mikrobloga

@chlorowodor: Serią, a właściwie twórczością Kumedy, zainteresowałem się po obejrzeniu Joshiraku. Wcześniej bym nawet na to nie spojrzał, bo ma ona dość specyficzny wymagający humor, który lepiej zrozumieć czytając mangę.
  • Odpowiedz
@Devcio: Akurat Zetsubou jest o wiele łatwiejsze w zrozumieniu od Joshiraku, gdzie bez Google i strony z wytłumaczonymi żartami, nie zrozumiałbym większości nawiązań, albo zrozumiałbym połowicznie przez kontekst.
  • Odpowiedz