A daj spokoj. Jedzie sobie czlowiek spokojnie, przejechal 300 km, zostalo mu 20 do celu. Wczesniej tydzien sie zastanawial czy go stac na wyjazd. Doszedl do wniosku, ze nie, ale i tak pojedzie ;) No i wyskakuje mu zza krzakow "misiaczej z suszarka", na oko 19 lat, oczywiscie na pieknej, prostej, oswietlonej drodze, o 4 nad ranem (sic!). Werdykt: 200 zeta w plecy za zawrotne 96 km/h. Dobrze ze
@Farquart: ech, ból. ja za każdym razem jak łapię mandat (w sumie nieczęsto) tłumaczę sobie, że zaoszczędziłem tą kasę tysiąckrotnie w tych wszystkich przypadkach gdy łamałem przepisy i mi się upiekło ;)
A daj spokoj. Jedzie sobie czlowiek spokojnie, przejechal 300 km, zostalo mu 20 do celu. Wczesniej tydzien sie zastanawial czy go stac na wyjazd. Doszedl do wniosku, ze nie, ale i tak pojedzie ;) No i wyskakuje mu zza krzakow "misiaczej z suszarka", na oko 19 lat, oczywiscie na pieknej, prostej, oswietlonej drodze, o 4 nad ranem (sic!). Werdykt: 200 zeta w plecy za zawrotne 96 km/h. Dobrze ze
Reasumujac ten przydlugawy egzemplifikacyjny wywod: JP na 100%!!!!111one
A nie wiem, była 5 rano. Jak znam tych drogówkowych cfaniakoff, to byli perfekcyjnie oznaczeni.