Aktywne Wpisy
Też was na jesień łapie deprecha?
Listopad, ciemno buro i c-----o, za oknem mgła i zapach zgniłych liści
A w takim Los Angeles mają 25 stopni i heja banana
Zawsze
Listopad, ciemno buro i c-----o, za oknem mgła i zapach zgniłych liści
A w takim Los Angeles mają 25 stopni i heja banana
Zawsze
kasiaret +95
#slubodpierwszegowejrzenia mam wrażenie, że kobiety są dużo bardziej ogarnięte i stabilne życiowo niz dobrani partnerzy. Dziewczyny są wykształcone, mają prace, mieszkania i są samodzielne.
Największym kontrastem jest dla mnie biznesmen, który wydaje się osoba zakompleksiona, która bardzo chce się wyrwać ze swojego środowiska, dawnego życia. Być może ma kompleks związku z majętnością. W dzisiejszym odcinku rzuciło mi się w oczy jak bardzo podobało mu się u rodziców Karoliny. Jakby kalkulował
Największym kontrastem jest dla mnie biznesmen, który wydaje się osoba zakompleksiona, która bardzo chce się wyrwać ze swojego środowiska, dawnego życia. Być może ma kompleks związku z majętnością. W dzisiejszym odcinku rzuciło mi się w oczy jak bardzo podobało mu się u rodziców Karoliny. Jakby kalkulował





Tytuł: Rękopis znaleziony w Saragossie
Autor: Jan Potocki
Gatunek: literatura piękna
ISBN: 978-83-08-06046-9
Tłumacz: Anna Wasilewska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ocena: ★★★★★★★★★★
Jestem wychowana na powieściach awanturniczych i z sentymentu często wracam do moich ulubionych tytułów. Jednym z nich jest właśnie "Rękopis znaleziony w Saragossie".
Alfons von Worden jest młodym kapitanem gwardii króla XVIII-wiecznej Hiszpanii i zagorzałym katolikiem. W czasie trwającej 61 dni podróży poznaje mnóstwo osób, z których każda przekazuje mu jakąś pasjonującą i najczęściej mrożącą krew w żyłach opowieść.
Potocki zauroczony orientem stworzył dzieło, którego szkatułkowa budowa sprawia, że można pogubić się w natłoku historii (z licznymi postaciami) snutych przez głównych bohaterów. Np. spotkana postać opowiada swoją historię, której bohater opowiada kolejną itd. Powieść podzielona jest na 61 dni (sześć dekameronów i zakończenie). Książka na swój urok i klimat, taki specyficzny rytm. Podobno albo się ją pokocha, albo nigdy nie skończy ;) Jest tu mnóstwo humoru, pięknych kobiet, wszelakiej maści łotrzyków, rozważań na temat istoty religii czy ateizmu, ale też dystansu do poszczególnych postaw. A to wszystko jest podane w pięknym stylu ze swoistą swadą delikatnie okraszoną surrealizmem. Polecam!
Wpis dodany za pomocą tego skryptu
#bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
źródło: comment_16280134856nwr8JFOoZjMN8eCT9qYpF.jpg
PobierzI jak tak pomyślę co chcę poczytać z literatury pięknej to mnie głowa boli: muszę w końcu się zabrać za Tołstoja bo to chyba jedyny z tych wielkich pisarzy rosyjskich którego nie przeczytałem absolutnie nic. Z
Z krótszych pozycji Tołstoja to może "Sonata Kreutzerowska" albo "Zmartwychwstanie"?
A Bukowskiego przerobiłem w młodości chmurnej i durnej, choć tylko prozę.
Komentarz usunięty przez autora