Aktywne Wpisy

roberto07 +159
No to 5 lat po operacji mam nawrót dyskopati l5s1 i pewnie czeka mnie ponowna operacja.
W niedziele po południu zostałem zabrany z ulicy na sor(mieszkam w Danii) w karetce stwierdzili ze nic nie zagraża zdrowiu wiec poczułem lekka ulgę.
Wczoraj z wyciszonymi objawami wróciłem do domu i dzisaj rano idę do lekarza rodzinnego. Pewnie po skierowanie na MRI(scanning) i morfinę.
Teraz leżę od 12 w nocy na podłodzew salonie, żona i dzieci śpią na
W niedziele po południu zostałem zabrany z ulicy na sor(mieszkam w Danii) w karetce stwierdzili ze nic nie zagraża zdrowiu wiec poczułem lekka ulgę.
Wczoraj z wyciszonymi objawami wróciłem do domu i dzisaj rano idę do lekarza rodzinnego. Pewnie po skierowanie na MRI(scanning) i morfinę.
Teraz leżę od 12 w nocy na podłodzew salonie, żona i dzieci śpią na
źródło: image
Pobierz
ciekawskie_jajo +231
źródło: 1000010602
Pobierz




źródło: comment_1626451508kSDJoAQJbHNC8Qa3j7sloM.jpg
PobierzAle i tak latałam z nią w rękach i pękałam z dumy, bo mało kto jeszcze miał :)
Ale to na Globalu.
Fajnie się grało, fajnie. Dużo wspomnień.
W czasach kiedy grałam w MU to mieliśmy 1 komputer na całą rodzinę, dodatkowo w dużym pokoju, gdzie spali mama, tata i brat. O nocnym graniu zapomnij i jeszcze się ze wszystkimi kompem trzeba było dzielić ;/ Taka trauma!
Dlatego jak poszłam na studia, to pojechałam na wakacje do Finlandii zbierać groszek zielony, żeby zarobić na własny komputer. To był rok 2006, a kupiłam taki wypasiony
Aaaa Kanturu to już takie zaawansowane było. Później polatałam trochę po privach, ale to już nie pamiętam jakie były. I tam też na Kanturu się łaziło, bo na globalu już przestałam grać i byłam za dużym leszczykiem, żeby tam przeżyć.
I Guild Wary były - gildia kazała mi tam być, a ja tak strasznie nie umiałam