Aktywne Wpisy
Nie ma to jak przyjechać do rodziców dziewczyny z która kiedyś się kręciło (nie doszło do niczego więcej, poleciała do innych) którzy cię lubią i zaprosili do siebie na kawę i gofry i zostać przez nią potraktowanym jak powietrze. Jak to mirki widzicie?
Ok nie pykło każde poszło w swoją stronę ale z rodzicami mam kontakt chodzimy do lasu, na ryby, na rowery. A ona to typowa księżniczka 23 lata.
Na nic
Ok nie pykło każde poszło w swoją stronę ale z rodzicami mam kontakt chodzimy do lasu, na ryby, na rowery. A ona to typowa księżniczka 23 lata.
Na nic

Tywin_Lannister +66
No nie ukrywam. Bawi mnie, że w epoce, w której dosłownie wszystko w ciągu kilku sekund można udokumentować na filmie / zdjęciu, a następnie przekazać setkom innych ludzi - a jak się ma zasięgi lub trafi w odpowiedni algorytm to setkom, ale tysięcy - typiara #!$%@?ła tak bezmyślną akcję. Zbliżyła się poziomem braku instynktu samozachowawczego do Anastazji i tych bogoli z podwodnej konserwy xD
No ja #!$%@?ę xD żyjemy w takich czasach,
No ja #!$%@?ę xD żyjemy w takich czasach,




Zaznaczyłem już, że komiks pomija pewne wątki powieści. Nie byłoby jednak sprawiedliwe, gdybym na podstawie tych cięć obniżał wartość unikalnej pracy Manu Larceneta, o której chciałbym jeszcze sporo napisać, z naciskiem na niemą siłę rysunków, na rozwiązania, jakie w języku kina określa się jako „montażowe”, na dyscyplinę opowieści huczącej od duszonych wewnątrz emocji. Godzę się z autorem omawianego dzieła, iż pewne skróty znacznie upłynniły fabułę, a na pewno pomogły w wizualnym osadzeniu nastroju nadzoru oraz izolacji. Mam nadzieję, że wydawnictwo Mandioca wznowi jeszczeten tytuł, gdyż dotychczasowy nakład został już wyprzedany, co nie dziwi, gdy – poza treścią, oczywiście – weźmiemy pod uwagę jakość polskiej edycji. I jeszcze jedno – Raport Brodecka w pełni potwierdza sobą immunitet, którym Bułhakowski Woland zabezpieczył wszelkie rękopisy.
Recenzja komiksu Raport Brodecka
#komiks #komiksy #nerdheim