Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-raport-brodecka/

Zaznaczyłem już, że komiks pomija pewne wątki powieści. Nie byłoby jednak sprawiedliwe, gdybym na podstawie tych cięć obniżał wartość unikalnej pracy Manu Larceneta, o której chciałbym jeszcze sporo napisać, z naciskiem na niemą siłę rysunków, na rozwiązania, jakie w języku kina określa się jako „montażowe”, na dyscyplinę opowieści huczącej od duszonych wewnątrz emocji. Godzę się z autorem omawianego dzieła, iż pewne skróty znacznie upłynniły fabułę, a na pewno pomogły w wizualnym osadzeniu nastroju nadzoru oraz izolacji. Mam nadzieję, że wydawnictwo Mandioca wznowi jeszczeten tytuł, gdyż dotychczasowy nakład został już wyprzedany, co nie dziwi, gdy – poza treścią, oczywiście – weźmiemy pod uwagę jakość polskiej edycji. I jeszcze jedno – Raport Brodecka w pełni potwierdza sobą immunitet, którym Bułhakowski Woland zabezpieczył wszelkie rękopisy.
Recenzja komiksu Raport Brodecka
#komiks #komiksy #nerdheim
Pobierz
źródło: comment_1623253044w1nWFzpfPW8boubaAfRy60.jpg