Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-mangi-saga-winlandzka-tom-4/

Było doskonale, a jest jeszcze lepiej. Rzadko zdarza się, żeby jakiś tytuł ciągle mnie tak pozytywnie zaskakiwał i mam ogromną nadzieję (więc i cholernie duże oczekiwania), że przy dalszych cyferkach będzie podobnie. Czwarty tom japońskiego spojrzenia na normańskie podboje całkowicie motywuje do czytania dalej, oferując historię zaskakującą, brutalną nie tylko wizualnie i wypełnioną ciekawymi (ale średnio sympatycznymi) postaciami. Historię, która absolutnie nie szanuje fabularnych oczekiwań odbiorcy i głęboko w poważaniu ma fanservice, a to w mangowym grajdole zasługuje na złoty laur konsumenta, oskara, medal honoru i pieczątkę ze słoneczkiem.
Recenzja mangi Saga Winlandzka tom 4
#komiks #komiksy #manga #nerdheim
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-mangi-saga-winlandzka-tom-4/

Było dos...

źródło: comment_1619541595yHe1KNTAA5vhLS3TfOOD3s.jpg

Pobierz
  • 1
@Nerdheim: pierwszy arc ciekawy, a następnie z każdym kolejnym rozdziałem spadek. Czytając miałem wrażenie, że autor był szantażowany przez wydawcę, żeby wpleść w fabułę niektóre wątki i postaci. Mamy sjw silną postać żeńską, która jest tak jednowymiarowa, że chce się żygać, mamy realizację pronatalistycznej polityki premiera Japonii i na końcu jeszcze Soros sypnął groszem, żeby wprowadzić chłopa co się przebrał za babę. Nie wiem co było dalej, bo po tym plot