Wpis z mikrobloga

@chianski: Sam ten jego tekst "to whom it may concern..." był żałosny, ale ubranie tego w historyjkę o celowym planie na zwycięstwo (niby wolał ruszać z p3) wywołanym chęcią udowodnienia czegoś hejterom (jakby potrzebował takich bodźców do wygrywania), kiedy wygrał i tak wyłącznie dzięki karze dla LH, to już wyższy poziom netflixowego s----------a ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz