Czwarty tom Żniwiarza stanowi sporą niespodziankę. Seria po raz pierwszy decyduje się na sensowne poprowadzenie fabuły… To znaczy, po raz pierwszy decyduje się na posiadanie fabuły i nieolewanie jej po zaledwie dwóch rozdziałach. Droga dusz rezygnuje z chaotycznej i pośpiesznej narracji, zwalnia tempo i nie straszy przerażającą powtarzalnością. Cykl w końcu postanowił stać się czym innym niż kompilacją przypadkowych i słabo powiązanych z historią eksterminacji pseudosłowiańskich demonów. Taka niespodzianka sprawia, że na wiele słabszych elementów można spojrzeć z dużą dawką wyrozumiałości. Recenzja książki Droga dusz #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
Czwarty tom Żniwiarza stanowi sporą niespodziankę. Seria po raz pierwszy decyduje się na sensowne poprowadzenie fabuły… To znaczy, po raz pierwszy decyduje się na posiadanie fabuły i nieolewanie jej po zaledwie dwóch rozdziałach. Droga dusz rezygnuje z chaotycznej i pośpiesznej narracji, zwalnia tempo i nie straszy przerażającą powtarzalnością. Cykl w końcu postanowił stać się czym innym niż kompilacją przypadkowych i słabo powiązanych z historią eksterminacji pseudosłowiańskich demonów. Taka niespodzianka sprawia, że na wiele słabszych elementów można spojrzeć z dużą dawką wyrozumiałości.
Recenzja książki Droga dusz
#ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
źródło: comment_1615031501EtDtEYBu7n2ZIz64Bew2ON.jpg
Pobierz