Wpis z mikrobloga

@wolfKida: byl azjatycki film o takiej "wymianie " z tym ze stalo sie to przypadkowo i dotyczyło dwoch chlopcow. Bardzo starannie przedstawione studium rodzicielstwa. A jaki szok po latach że "wlasne" dziecko nie nosi cech wyglądu czy charakteu rodziców a to z sąsiedztwa jest jakoś podobne. (,)
  • Odpowiedz
@wolfKida: @Zlpnc: @Qvvb:

Urodzić w domu i po prostu zamienić dzieci.

Bezpieczniej i mniej hardcorowo to podmienic je w szpitalu, pielęgniarka nie rozpozna które dziecko jest czyje. Tylko trzeba zerwać te bransoletki z danymi dziecka.

Ciężko będzie uzyskać zgodę na adopcję komuś, kto 5minut wcześniej zrzekł się dziecka.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 16
@wolfKida: normalnie zamieniasz dziecko między rodzinami i kto Ci to udowodni? Ja bym miał inny problem, mentalność tego dziecka będzie zawierała pierwiastki obcych ludzi, których za gowniaka nie znałeś, nie wiesz jacy byli, to będzie ciężkie tak samo jak adopcja.
  • Odpowiedz
Oczywiście że mogłoby i to na wiele sposobów. Najprostszy to po prostu adopcja


@OstatniZnak: najprostsze rozwiązanie to poród w jednym miejscu (jednej sali szpitalnej, domowy w jednym mieszkaniu) i w jednym czasie (farmakologia) oraz asysta życzliwego personelu. W porównaniu do procedur adopcyjnych to łatwizna...
  • Odpowiedz
Bezpieczniej i mniej hardcorowo to podmienic je w szpitalu, pielęgniarka nie rozpozna które dziecko jest czyje. Tylko trzeba zerwać te bransoletki z danymi dziecka.


@Pierorzek: przy porodzie masz spisane cechy dziecka, m.in. płeć. Podmiana bransoletki nic nie da.

Trzeba by przekupić położne, najprostsze wyjście.
  • Odpowiedz