@MarcinZzaKlawiatury: Jest ryzyko - jest zabawa. Z drugiej strony nie ma bardziej satysfakcjonującej dwójeczki niż ta doniesiona ostatnimi siłami (✌ ゚ ∀ ゚)☞
@TakiZeMnieSmieszek: Dla mnie bardziej ryzykowne jest zjedzenie podejrzanie taniego kebaba na mieście dość daleko od domu. Niby wszystko ok, ale jak zacznie się kotłować w jelitach to masz max 15 minut by dotrzeć do punktu zapisu.
@Radiativ: Wstawanie z pierwszym budzikiem jest trochę męczące, ale przez chwilę. Kilka drzemek zawsze tak mnie wymęczy, że jestem nie go życia tak do południa. Szczerze dziwi mnie, że ludzie tak mogą :D
@TakiZeMnieSmieszek Jest ryzyko jest zabawa, na szczęście mogę sobie przyjść do pracy o której chce byle do 11 ,także w sumie gra jest na poziomie : amator
@MarcinZzaKlawiatury: nie ma podejrzanie tanich kebsów, są tylko dobre i drogie oraz dobre i tanie @TakiZeMnieSmieszek: bardziej ryzykowne jest nie włączanie budzika wcale
@MarcinZzaKlawiatury: nigdy nie miałem sraki po kebabie, a zjadłem ich w życiu dużo. To jakiś Urban Legend? Miałem taki etap w życiu, że przez 2 lata odzywałem się tylko fast foodami.
@becvvv: Też tak miałem. Zupki chińskie, MC Donald i inne śmieciowe jedzenie, myślałem że mam stalowe jelita. Aż do czasu zjedzenia "jednej" zupki chińskiej. Dostałem skrętu jelita, najsilniejszy ból jaki miałem (ząb, rozwalona ręka, pocięta skóra to nic) normalnie leżysz i zdychasz. Doczołgałem się do kibla i robiłem 2 z krwi i kwasów żołądkowych. Nie jadłem przez 2 dni, jedynie piłem soki + witaminy. Od tego czasu pikantne zarzucam z
Pytanie do #rozowepaski. PO C--J CHOWACIE WSZYSTKO PO SZUFLADACH??? Jak tylko zobaczycie, że coś lezy na wierzchu i nie jest kwiatkiem, ramką czy inna ozdobną serwetką to aż sie trzęsiecie, by znaleźć na to miejsce. Codziennie eksploracja domu w poszukiwaniu jakiegoś narzędzia, papieru do drukarki, długopisów, liquidu do e-fajka. Jeszcze, jakbym rozrzucał to po calym domu. Ale nieee. Leży to sobie na biurku, MOIM biurku (które jest ostatnim niezfeminizowanym
#gielda czy na polskiej giełdzie funkcjonuje coś co można nazwać dywidendowymi arystokratami ? Albo coś co warto kupić i zapomnieć na lata bez obawy że za ileś lat będzie się na minusie ?
Od nowego roku wchodzi OKI czyli konto bez podatku belki do limitu 100 tys z czego limit na obligacje to 25 tys. I tak się zastanawiam czy na polskiej giełdzie jest coś co można w tych 75
@ChochlikLucek: widzę kolega lubi ryzyko, w takim razie polecam popić ostrego kebsa sosem z kiszoniaków, w celu zwiększenia doznań
(✌ ゚ ∀ ゚)☞
@TakiZeMnieSmieszek: bardziej ryzykowne jest nie włączanie budzika wcale
@ChochlikLucek: bo dobry gospodarz, to zawsze do domu niesie