Wpis z mikrobloga

@cheeseandonion: nie słowo w słowo ale: Położna odebrała dziecko podczas sylwestrowej nocy i pyta matki jakie mu zamierza dać imię? Matka odpowiada Nathan (a w tym szkockim akcencie Scots fonetycznie będzie to brzmieć jak "nothing" - "nic"), na co położna mówi: nie bądź głupia, musisz go jakoś nazwać. Ot taki żart, na polski raczej nieprzetłumaczalny.
  • Odpowiedz