Choć film porusza dosyć popularną tematykę schyłku drugiej wojny światowej, to mimo wszystko jest to unikat ze względu na osadzenie miejsca akcji. Mianowicie jesteśmy na jednej z wysp Kurylskich, którą zajęli radzieccy żołnierze, przynosząc ciemnym wieśniakom oświecenie w postaci komunizmu i wszystkich dobrodziejstw z nim związanych. Głównymi bohaterami jest dwójka synów lokalnego wojskowego oraz młoda Rosjanka, córka oficera, która zamieszkała w domu, z którego rodzina chłopców została wyrzucona. Tytuł raczej przedstawia dokładnie to co, czego można było się po nim spodziewać - słodko-gorzka historia trudnej egzystencji z mocnym akcentem na czołowe zderzenie dwóch zupełnie różnych kultur. Jedyne co mnie trochę zaskoczyło to sposób w jaki został przedstawiony okupant. Co prawda ruski soldat trochę trochę mordował, rabował, napadał i represjonował, ale też prąd podłączyli do wioski, więc nie jest tak źle. Film raczej o charakterze pojednawczym.
Bardzo bardzo poprawna historia o konstrukcji klasycznej dla gatunku, lekko oderwana od realizmu wydarzeń, a skupiająca się na potędze dziecięcych marzeń, z poważniejszymi tematami dryfującymi gdzieś w oddali, poza percepcją głównych bohaterów. Do momentu, gdy dopada ich rzeczywistość, nie pytając o zdanie. Grobowiec Świetlików to to nie jest, ale przymykając oko na wiarygodność niektórych zdarzeń, można jak najbardziej z przyjemnością obejrzeć.
@kinasato: Obejrzałem część i tak się zastanawiałem czy jedynym nawiązaniem do Nocą na Kolei Galaktycznej, jest tytuł filmu i wspomniana raz książka. Chyba będzie druga próba.
Dziś o 1 w nocy walkę z rakiem przegrał mój tata, mój stworzyciel oraz mój największy fan. Tato dziękuję Ci za wszystko. Cieszę się że zdążyłem sie z Tobą pożegnać #zalesie
https://myanimelist.net/anime/19115/Giovanni_no_Shima
Giovanni's Island
Choć film porusza dosyć popularną tematykę schyłku drugiej wojny światowej, to mimo wszystko jest to unikat ze względu na osadzenie miejsca akcji. Mianowicie jesteśmy na jednej z wysp Kurylskich, którą zajęli radzieccy żołnierze, przynosząc ciemnym wieśniakom oświecenie w postaci komunizmu i wszystkich dobrodziejstw z nim związanych. Głównymi bohaterami jest dwójka synów lokalnego wojskowego oraz młoda Rosjanka, córka oficera, która zamieszkała w domu, z którego rodzina chłopców została wyrzucona. Tytuł raczej przedstawia dokładnie to co, czego można było się po nim spodziewać - słodko-gorzka historia trudnej egzystencji z mocnym akcentem na czołowe zderzenie dwóch zupełnie różnych kultur. Jedyne co mnie trochę zaskoczyło to sposób w jaki został przedstawiony okupant. Co prawda ruski soldat trochę trochę mordował, rabował, napadał i represjonował, ale też prąd podłączyli do wioski, więc nie jest tak źle. Film raczej o charakterze pojednawczym.
Bardzo bardzo poprawna historia o konstrukcji klasycznej dla gatunku, lekko oderwana od realizmu wydarzeń, a skupiająca się na potędze dziecięcych marzeń, z poważniejszymi tematami dryfującymi gdzieś w oddali, poza percepcją głównych bohaterów. Do momentu, gdy dopada ich rzeczywistość, nie pytając o zdanie. Grobowiec Świetlików to to nie jest, ale przymykając oko na wiarygodność niektórych zdarzeń, można jak najbardziej z przyjemnością obejrzeć.
Chyba będzie druga próba.