Aktywne Wpisy

Van-der-Ledre +75
Jestem wdzięczny komukolwiek, kto stworzył cudo zwane automatem. Pamiętam katorgi na jazdach tymi gównianymi kiami, bieg taki, sraki, jechać to nie chciało pod górkę nawet za dobrze.
Ja nie mam podzielności uwagi, skupiam się nad jedną czynnością, czyli prowadzeniem auta by nikomu ani sobie krzywdy nie zrobić. A zabawa jakąś wajchą średniowieczną mi się nie widzi. I od kiedy kupiłem sobie samochód, to polubiłem jeździć, teraz to czysta przyjemność. Nigdy nie zgaśnie,
Ja nie mam podzielności uwagi, skupiam się nad jedną czynnością, czyli prowadzeniem auta by nikomu ani sobie krzywdy nie zrobić. A zabawa jakąś wajchą średniowieczną mi się nie widzi. I od kiedy kupiłem sobie samochód, to polubiłem jeździć, teraz to czysta przyjemność. Nigdy nie zgaśnie,

JanRouterTrzeci +10





Jak mówi wydawczyni Legionu, komiksy Nury’ego wymagają trochę myślenia. Ja dodałabym jeszcze wczucie się – nie ma sensu czytać ich na szybko, lepiej dać sobie tę spokojną godzinę. Pisałam już o Tylerze Crossie, który jest dobrym i świetnie narysowanym komiksem. Także dla niego trzeba mieć czas, ale dzięki kadrom Brüna to komiks znacznie łatwiejszy w odbiorze niż Jam jest. Z drugiej strony dla fanów szpiegowskich klimatów, Davida Hutchinsona albo Petera Wattsa Legion to bardzo przejrzysta, spójna fabuła.
Recenzja komiksu Jam jest legion
#komiks #komiksy #nerdheim