Wpis z mikrobloga

@Neganx Pewien nie, ale tak sobie myślę, że będą tak kalkulować, żeby już im nikt nie płakał o dziurze budżetowej, którą robią na własne życzenie. I chyba, jakby mieli wprowadzić, to by już to zrobili przy obecnym poziomie zarażeń, a nie jakieś pice na wodę z czerwonymi/żółtymi strefami. XD
  • Odpowiedz
@systemluster: Po co, jak to już się rozlazło wszędzie, gdzie tylko mogło? Realna liczba nowych zakażeń sięga kilkunastu, może nawet kilkudziesięciu tysięcy dziennie.
Będzie jak z każdą inną grypą - kto ma zachorować, to zachoruje, maleńki odsetek umrze, bo będzie mieć za słaby ogranizm. Nie ma sensu już z tym walczyć, bo przynosi znacznie więcej szkód niż korzyści.
  • Odpowiedz
@hard1: ale my z tym nie walczymy, my walczymy o to, by szpitale miały jakąś tam przepustowość xD jak szpitale zostaną zablokowane, to będzie tragedia, bo już całkiem nie będzie miejsca np. dla ofiar wypadków samochodowych
  • Odpowiedz
@systemluster: @losowynick13: @Neganx: tak jest, nikogo na drugi lockdown nie stac, nawet Niemiec - kanclerz Merkel zapowiedziala nawet, ze ludzie musza uwazac i trzymac sie zasad bo jezeli sytuacja sie zesra to pieniedzy na powtorke z marca nie ma.

To co sie dzieje w Niemczech czy na Slowacji pokazuje, ze rzadzacy wprowadzaja obostrzenia, w wiekszosci dyskusyjne (maseczki na powietrzu, ograniczenia imprez rodzinnych) ale sa to ograniczenia,
  • Odpowiedz
@Neganx: No z tym, akurat to nie za bardzo walczymy :P
Jest końcówka września, mieliśmy grubo ponad pół roku na przygotowanie tych szpitali na dziesiątki tysięcy pacjelntów w ciężkim stanie naraz. I co z tym temacie ruszyło oprócz ogromu zmarnowanej kasy i kilku skandali?
  • Odpowiedz