Wpis z mikrobloga

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Śmierdzi z rury. Mając 15 lat z lenistwa to robiłem. Ojciec nie dał mi spokoju bo z rury śmierdziało. Od tamtej pory oduczyłem się tego. Ale wygodne mega było ;)
@cheeseandonion raz mi się zdarzyło. Wróciłem #!$%@? po imprezie ale dość wcześnie i mnie mocno cisnęło, a równo z wejściem do domu moi rodzice naraz zamknęli się w obu kiblach. Uznałem że lepsze to niż się poszczać w majty.
@cheeseandonion
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@Baklee: a lałeś potem wode z kranu orzez dluzsza chwile czy lałeś i wychodziłeś?

@Wsciekle_piesci_meza: Lałem wodę dłuższy czas żeby nie było żółto i w rurze poszlo. Ale i tak #!$%@?. Tak przez miesiąc nie wiem czemu lubiłem robić. Kibel osobno miałem dalej dlatego