Śmierdzi z rury. Mając 15 lat z lenistwa to robiłem. Ojciec nie dał mi spokoju bo z rury śmierdziało. Od tamtej pory oduczyłem się tego. Ale wygodne mega było ;)
@cheeseandonion raz mi się zdarzyło. Wróciłem n------y po imprezie ale dość wcześnie i mnie mocno cisnęło, a równo z wejściem do domu moi rodzice naraz zamknęli się w obu kiblach. Uznałem że lepsze to niż się poszczać w majty.
@cheeseandonion A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później
@Baklee: a lałeś potem wode z kranu orzez dluzsza chwile czy lałeś i wychodziłeś?
@Wsciekle_piesci_meza: Lałem wodę dłuższy czas żeby nie było żółto i w rurze poszlo. Ale i tak j----o. Tak przez miesiąc nie wiem czemu lubiłem robić. Kibel osobno miałem dalej dlatego
źródło: comment_1593849374ohj8WXGFFFQisqQz60IIFb.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później
@Wsciekle_piesci_meza: Lałem wodę dłuższy czas żeby nie było żółto i w rurze poszlo. Ale i tak j----o. Tak przez miesiąc nie wiem czemu lubiłem robić. Kibel osobno miałem dalej dlatego