Wpis z mikrobloga

@TP53: a potem rysujesz jakąś maszkarę zamiast angeliny jolie w rozkosznym przegięciu, co ją masz na pulpicie i spanikowany zdajesz sobie sprawę, że te koślawe linie to ty właśnie, że jak inni są pięknymi duchami w świecie czystych idei, tak ty jesteś tą chwiejną linią nosa i rozmazanym kleksem, skazany na porażkę, obrzydliwy, niewarty nawet współczucia.
W każdym razie ja mam tak zawsze kiedy rysuję.
  • Odpowiedz