@Trzesidzida: Tu jest podobnie tylko przy 100+. Wciąż mam do sprawdzenia peugeota 405, 125p "bandzior" i może jakiegoś galanta albo hondę. Fascynują mnie te szroty (。◕‿‿◕。)
Ja miałem Nubirę, jak wyjeżdżałem w lato z podziemnego garażu, to nie otwierałem okien, żeby udawać, że niby mam klimatyzację. I 7l w trasie mimo silnika 1.6, raz jak podjechałem na stację to gość bez pytania poleciał po LPG, zanim mu powiedziałem, że nie mam to cały tył mi prawie rozebrał szukając wejścia. W takim był szoku, że myślałem, że zdjęcia zacznie robić. Koszmarne auta.
@progressive: E niee, spoczko, kupuję, jeżdżę i jak się psuje już tak poważnie to złomuję i biorę następne. Doświadczenie mnie nauczyło że na nasze drogi nie ma sensu brać aut powyżej 10k. I tak przerysują, jebną drzwiami, ukradną koła itp. Takich nie szkoda przynajmniej. No i skutecznie zmniejszam ilość szrotów na rynku bo zawsze leci na złom ¯\_(ツ)_/¯
nazywajcie mnie nierobem i leniem j-----m, ale chociaż mam teraz w końcu spoko robotę to zrozumiałam, że nigdy nie będę pogodzona z konceptem oddawania czterdziestu godzin swojego życia tygodniowo, nie ważne jak fajna będzie praca i płacą, to jest dosłownie rezygnacja z połowy życia i p------e że jako ludzkość się na to zgodziliśmy, jak mi się nie uda za 5 lat rozkręcić czegoś swojego co będzie realnie sprawiało mi radość i satysfakcję
otóż kochani. nie idę do pracy. wczoraj się schlałam lekko bo czeka mnie albo operacja albo jakaś igła. chodzi o kolano, ale to nic. muszę mieć rezonans na cito - na NFZ brak terminów, ubezpieczenie prywatne dalej szukam, prywatna wizyta od 750 zł w górę. XD smutki kolosalne mnie od wczoraj ogarniają.
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora