Wpis z mikrobloga

@Trzesidzida: Tu jest podobnie tylko przy 100+. Wciąż mam do sprawdzenia peugeota 405, 125p "bandzior" i może jakiegoś galanta albo hondę. Fascynują mnie te szroty ()
  • Odpowiedz
@progressive: E niee, spoczko, kupuję, jeżdżę i jak się psuje już tak poważnie to złomuję i biorę następne. Doświadczenie mnie nauczyło że na nasze drogi nie ma sensu brać aut powyżej 10k. I tak przerysują, jebną drzwiami, ukradną koła itp. Takich nie szkoda przynajmniej. No i skutecznie zmniejszam ilość szrotów na rynku bo zawsze leci na złom ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Ja miałem Nubirę, jak wyjeżdżałem w lato z podziemnego garażu, to nie otwierałem okien, żeby udawać, że niby mam klimatyzację. I 7l w trasie mimo silnika 1.6, raz jak podjechałem na stację to gość bez pytania poleciał po LPG, zanim mu powiedziałem, że nie mam to cały tył mi prawie rozebrał szukając wejścia. W takim był szoku, że myślałem, że zdjęcia zacznie robić. Koszmarne auta.
  • Odpowiedz