Aktywne Wpisy

Iskaryota +477
Samorządy miejskie powinny dokręcić śrubę psiarzom w postaci większych podatków, te marne 150 zł rocznie (które płaci pewnie 1/4 posiadaczy) nie są w stanie zniwelować kosztów sprzątania i naprawy zniszczeń jakie wyrządzają te czteronogie, jakby tu nie patrzeć szkodniki w mieście. Ulice obsrane, śmietniki wypełnione workami z gównem, bramy, płoty i znaki drogowe skorodowane od szczochów, a na osiedlach wydaje się, że do mieszkania czy domu psa dają w gratisie z kredytem
źródło: IMG_1567
Pobierz
JavierDaY +79
Moja różowa jest uzależniona od utrzymywania finansowo własnej matki, co źle wpływa na nasz związek i jest powodem kłótni. Jesteśmy ze sobą 7 lat. Jak z różową zaczynaliśmy wspólne życie (mieszkanie razem itd) to początkowo było wszystko fajnie, odkładaliśmy kase, żyliśmy na jakimś tam poziomie. Odłożyliśmy po 50 tys zł. Ja te pieniądze zainwestowałem w działkę, a różowa swoimi pieniędzmi opłaciła komornika matki...
Od swoich rodziców dostałem 100 tys zł na start i mieszkanie w tzw. "nowych blokach", różowa jedynie co może dostać od matki to długi na około 240 tys zł. Cały czas jej pomagamy finansowo, a to opłacamy rachunki, a to kupujemy ekogroszek, nawet takie bzdety jak zrobienie większych zakupów trzeba jej opłacić.
Matka różowej prowadzi firmę, która przynosi cały czas straty i dopłacamy do tego biznesu, ale to nie przeszkadza jej w afiszowaniu się na instagramie i kreowaniu jako "byzneswoman". Wszystko ma na kredyt, mieszkanie #!$%@? rzeczami, które są ułatwieniem życia, ale całkowicie zbędne, pokroju chociażby thermomixa, który też oczywiście jest na raty.
Matka
Od swoich rodziców dostałem 100 tys zł na start i mieszkanie w tzw. "nowych blokach", różowa jedynie co może dostać od matki to długi na około 240 tys zł. Cały czas jej pomagamy finansowo, a to opłacamy rachunki, a to kupujemy ekogroszek, nawet takie bzdety jak zrobienie większych zakupów trzeba jej opłacić.
Matka różowej prowadzi firmę, która przynosi cały czas straty i dopłacamy do tego biznesu, ale to nie przeszkadza jej w afiszowaniu się na instagramie i kreowaniu jako "byzneswoman". Wszystko ma na kredyt, mieszkanie #!$%@? rzeczami, które są ułatwieniem życia, ale całkowicie zbędne, pokroju chociażby thermomixa, który też oczywiście jest na raty.
Matka





Mireczki czy jest takie urządzenie -połączenie routera i magazynu danych[może być wbudowany dysk twardy, albo sam kontroler i zatoki na własne dyski]. Obecnie jak chce obejrzeć jakiś ściągnięty film, to muszę mieć odpalonego lapka/pc i jednocześnie telewizor aby mógł on czytać plik który znajduje się na lapku/pc.Wszystko odbywa się poprzez wifi. Albo muszę podłączać pc/lapka kablem do pc. Nie ukrywam że wolałbym taką opcję, że ściągam film/serial, przenoszę go na ten dysk na routerze, wyłączam komputer, i odpalam ten film poprzez telewizor bezpośrednio z dysku na routerze. Da się takie coś zrobić? Czy lepiej zainwestować w jakiś HTPC który byłby na stałe umieszczony pod kompem? Szczerze mówiąc HTPC mi niepotrzebny, bo to w zasadzie to samo jakbym miał włączony PCet/lapek.
Są takie rozwiązania. Samsung wypuścił taką mydelniczkę z wewnętrznym dyskiem.
Są jeszcze tańsze nasy ale te są najbardziej popularne i idioto odporne.
Kup dwukieszeniowy to będziesz miał jako magazyn danych i kopia zapasowa dla danych z komputera m