Wpis z mikrobloga

@Mufi: Elo, management here. (Ale nie tego miejsca) xd Nie many kija w dupie tylko jesteśmy zaznajomieni w przepisach. Ktoś to zgłosi jako napastowanie i bach, problemy zarówno prowe jak i sądowe. Tak samo jak ktoś się przewróci i złamie nogę to nie mozemy napisac, ze ktoś się przewrócił u nas i złamał nogę, tylko ze twierdzi ze tak było.
  • Odpowiedz
@furcio: Wielkie firmy tak działają niestety. xd jak przyjdzie prywatna osoba to monitoring jest dla nas a nie dla klienta. A jak policja tak, prosze zostawić pismo do Head office wszystko się ogarnie. O, przepraszam, ale legalnie musimy nagrania przetrzymywać xx dni a minęło x+1. A prawnie każdy wypadek zgłoszony trzeba reportowac. Tylko trzeba wiedziec jak.
  • Odpowiedz
@furcio: jak idiotyzm? Wiesz ile taka firma waśnie na takich szkoleniach oszczędza? Dzięki utrzymaniu u nas managementu h&s jak już ktoś decyduje się na sprawę w sądzie to ona ciągnie się minimum 4 lata. Ostatnia przegrana sprawa była z 2007 i babka wygrała tak smiesznie mało, ze serio nikomu by się nie chciało w to bawić 12 lat. A to, ze już to nie jest moralne to druga para kaloszy.
  • Odpowiedz