Wpis z mikrobloga

@Velion: no ale w potocznym języku "herbata" to po prostu napar z ziółek, wiec to się zgadza akurat. Zresztą samo słowo "herbata" się wzięła od tego samego co herb, czyli ziele.
  • Odpowiedz
  • 1
@Velion ja w pracy na pytanie 'ale smieszny kubek, co ty tam popijasz?' odpowiadam, że 'a taką tam herbatkę hehe'. Szybkie ucięcie tematu i s--------a, zamiast kolejnego tłumaczenia setnej osobie po co mi fajka w misce i ten termometr to na co to, a czy to dobre (zawsze odpowiadan, że bardzo niedobre, przecież dlatego piję)
  • Odpowiedz
@Krachu ja już wyrosłem z tej miski, teraz n----------m yerbe z kufla po piwie 500ml którego i tak nie używałem, a więcej się mieści i nie muszę zalewać co 10 minut
  • Odpowiedz
@broczapa: nie tylko "herb", cząstka "ta" w "herbata" też jest istotna. W wielu językach jest podobne słowo (tea, Tee, té). Zapewne "herbata" wzięło się z tego że kupcy nie mogli się z nami dogadać:

- co to jest?

- te

- no te, tutaj, co to za zioło?

- to jest te

- te, tak te, co to jest?
  • Odpowiedz
  • 1
@Imputator amanda zalewana w 80 stopniach jest niesmaczna, amanda zalewana w 70 stopniach jest pyszniusia ¯_(ツ)_/¯. Nie będziesz mi mówił jak mam yerbusie pić!
  • Odpowiedz
@Velion:
I jak tam ta słynna herbata yerba mate? Mam nadzieje, że zalewa Pan wrzątkiem (żeby się dobrze zaparzyła)( ͡° ͜ʖ ͡°). Wiadome, tak z 1-2 łyżeczki na filiżankę.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia :-}
  • Odpowiedz