Wpis z mikrobloga

@piastun

szczerze to lanie w miejscach publicznych i to na widoku kojarzy mi się raczej z mocną patologią i do tego opóźnioną umysłowo + dużo %


a Ty oczywiście nigdy nie oddawałeś uryny w krzakach. Brata oszukasz, mamę oszukasz, ale fizjologii nie oszukasz. Czynność jak każda inna, a imprezy masowe ze względów logistycznych łamią lekko przyjęte normy społeczne i nie ma w tym nic złego. Pamiętam juwenalia - to za przeproszeniem
  • Odpowiedz