Wpis z mikrobloga

@darktemplar: roastowanie to taka moda z zachodu (której osobiście nie rozumiem za bardzo), że jest gość specjalny który siedzi na fotelu i zaproszeni goście którzy go wyzywają ku uciesze publiczności. Takie mieszanie z błotem przy zgodzie obu stron. Jeszcze jak cyrkowcy/standuperzy sie za to wezmą to minimalnie lepiej, ale ogólnie meh.
tylkoatari - @darktemplar: roastowanie to taka moda z zachodu (której osobiście nie r...
  • Odpowiedz
@tylkoatari: Jak ja nie cierpię tych roastów, kogo by nie dotyczyły... Wyjątkowo tępa forma rozrywki, ku uciesze niezbyt ogarniętej gawiedzi. Kto komu bardziej pociśnie, ten wygrywa. To podstawówka, czy społeczeństwo dojrzałych ludzi?
  • Odpowiedz
@salvia: nie no nie rozpędzajmy się i nie mieszajmy do tego mowy nienawiści. W tym przypadku przezywający, wyzywany jak i publiczność godzą się na taką forme rozrywki
  • Odpowiedz
@tylkoatari: To jest jedna kwestia. Drugą kwestią jest to, że to woda na młyn dla prawdziwych hejterów. Ja nie z tych, co chcieliby takiej formy "rozrywki" zakazywać, tylko z tych, którzy uważają ją za głupotę. Bo, jak najbardziej zgadzam się z tym, że może sobie istnieć.
  • Odpowiedz