Wpis z mikrobloga

@Andi128: w 40k tak pompują te pojedyncze postaci, że aż mnie na mdłości bierze. Jeden statek rozwala całe floty, jeden typ rozwala całe armie itd. itp. itd.
O ile bardziej wolałbym, by to serio byli potężni wojownicy, ale padali trupem jak każdy inny, bo miecza w czachę się nie przeżywa, a pancerz może i mocny, ale strzał z działa laserowego kończy każdą dyskusję.