Wpis z mikrobloga

@onufry_zagloba: nie sądzisz, że to zupełnie inna kwestia? Ludzie od zawsze byli tacy sami, gdy Twój ojciec był dzieckiem to w szkołach były już elity gnębiące słabszych, grono najbardziej lubianych osób, czy też tzw. kujony. Wtedy również istnieli ludzie, których dziś określili byśmy jako przegrywy. Teraz po prostu ich nie dostrzegasz bo nie obracasz się w towarzystwie emerytów, czy ludzi po czterdziestce. Nigdy nie było i nie będzie tak, że
  • Odpowiedz
myślę, że to jest autentyczny problem i skutek wychowania bezstresowego, znaczącego w polskich realiach 'a rob co chcesz'. Powyrastali z tego faceci niedoświadczeni realiami, z zakrzywioną wizją świata i nieprzystosowani do większości wyzwań dorosłego życia.


@onufry_zagloba: jak już to raczej kwestia wychowania z samotną matką, również znane jako "nie ruszaj tego, ja to zrobię, daj, tobie nie wyjdzie" itd. Jak ktoś będąc nastolatkiem dostaje komunikat "rób co chcesz" to prędzej
  • Odpowiedz
@onufry_zagloba: Ja osobiście czuję się wychowany stresowo i w duchu reguły "nie ruszaj bo s---------z". Nie żebym nie próbował mimo wszystko "tego" ruszać, ale jakoś odechciewa się gdy feedback jest zawsze negatywny. Ciężko się z tego gówna wychodzi.
  • Odpowiedz
@mintor oj to taki żarcik po pierwsze nie musisz tego brać w pełni na poważnie a po drugie coś w tym jest - wieczor mężczyzn to masa różnych tematów natomiast wieczór kobiet to gadanie o facetach xd taka natura
  • Odpowiedz