@mitatuyo: stanowisko matki zrozumiałe ale to jej zadaniem jest pilnowanie co kaszojad kupuje i należy pamiętać o tym, że: - sprzedawca w sklepie nie jest od wychowywania i pilnowania cudzych purchlaków - sprzedaż żadnego z produktów, które wziął nie ma prawnych ograniczeń wiekowych - sprzedawca nie ma prawa odmówić sprzedaży
@korbikulec: no według wielu prawników takie produkty jak energetyki nie są normalnymi produktami codziennymi (jakkolwiek mądrze się to nazywa), a takich nie mogą kupować małe dzieci (chyba do 10 lat).
@korbikulec: Zapomniałeś o najważniejszym. Zgodnie z prawem, sprzedawca nie ma prawa zawierać transakcji z osobą bez zdolności do czynności prawnych. Dopiero nastolatkowie od 13 r.ż. mogą zawierać transakcje w drobnych sprawach życia codziennego.
Tak więc sprzedanie CZEGOKOLWIEK pięciolatkowi jest niezgodne z prawem, zarówno matka i sprzedawca popełniają tu błąd.
źródło: comment_9ApoF9fJlFcEVvZM7iZxYLpL7Tj2061H.jpg
Pobierz- sprzedawca w sklepie nie jest od wychowywania i pilnowania cudzych purchlaków
- sprzedaż żadnego z produktów, które wziął nie ma prawnych ograniczeń wiekowych
- sprzedawca nie ma prawa odmówić sprzedaży
Od kiedy niby?
Zapomniałeś o najważniejszym.
Zgodnie z prawem, sprzedawca nie ma prawa zawierać transakcji z osobą bez zdolności do czynności prawnych.
Dopiero nastolatkowie od 13 r.ż. mogą zawierać transakcje w drobnych sprawach życia codziennego.
Tak więc sprzedanie CZEGOKOLWIEK pięciolatkowi jest niezgodne z prawem, zarówno matka i sprzedawca popełniają tu błąd.