@Hybris: Tak jeszcze tylko rzucę parę słów na podstawie ostatnich rekrutacji, w których brałem udział jako rekrutujący.
Wiele osób nie do końca rozumie, po co w ogóle są "poziomy" w testowaniu manualnym. Że co? Że junior kliknie wolniej w przycisk niż senior? Albo zdarza się, że niektórzy są zdania, że oni to by w sumie mogli zacząć jako mid, bo są zajebiście kreatywni, i by wymyślili tyle nietypowych danych testowych,
@Hybris: Uwierz mi, w miesiąc w pracy nauczysz się więcej, niż samemu w 3 miesiące. Ale nikt nie chce uczyć podstaw. Nie dość, że płaci się wtedy komuś kto nie zarabia dla firmy hajsu, to jeszcze poświęcasz czas znacznie droższego pracownika na uczenie kogoś.
@overjoyed: Z jakiegoś powodu hyperlink do istqb nie działa. Skopiuj sobie adres i wklej w przeglądarce. Na ten moment, skoro nawet nie wiesz czego się uczyć, to dla Ciebie to jest podstawa podstaw.
Z tym zgoda, firma ponosi koszt. Ale liczy się bilans kosztów. Porównanie czy rekrutacja która trwa 8 miesięcy na pracownika X jest tańsza w kosztach, niż rekrutacja pracownika Y i wyszkolenie go w 6 miesięcy? Mam duże wątpliwości.
W tym momencie, jeżeli potrzebujesz junior testera manualnego, to wrzucasz ogłoszenie do sieci i następnego dnia masz już pracownika. Rekrutacja mida/seniora to trochę większe wyzywanie. Ale jeżeli mówimy o entry levelu, to proces rekrutacji
@diarrhoea: Yhm... W zasadzie nie jestem zdziwiony, ale wymaga się podstaw różnych technologii w pierwszej pracy, a nauka idzie po omacku. I jak to z szukaniem informacji w necie, korzysta się ze złych źródeł, złych praktyk i potem czas/pieniądze lecą w piach.
@diarrhoea: Okej, rozumiem. Ale warunek jest że trzeba się do tej pracy dostać, czyli spełnić wymagania. Nawet studia nie oferują znajomości najnowszych technologii. Stąd trzeba się uczyć/dokształcić samemu.
Skoro brakuje takich specjalistów, to też trzeba wyjść na przeciw. Firmy rzadko wychodzą z inicjatywą przyjmowania i przeszkolenia potencjalnych kandydatów. A moim zdaniem wychodzi to taniej i szybciej niż czekanie na osobę która w stopniu podstawowym nauczy się SQL, Jira, Postman czy
Okej, rozumiem. Ale warunek jest że trzeba się do tej pracy dostać, czyli spełnić wymagania. Nawet studia nie oferują znajomości najnowszych technologii. Stąd trzeba się uczyć/dokształcić samemu.
Na palcach jednej ręki można wymienić studia w Polsce, które uczą rzeczy aktualnych na danym rynku pracy. Ja na swoich uczyłem się technologii, które w latach 50 były uważane za nieskuteczne i przestarzałe
Na palcach jednej ręki można wymienić studia w Polsce, które uczą rzeczy aktualnych na danym rynku pracy. Ja na swoich uczyłem się technologii, które w latach 50 były uważane za nieskuteczne i przestarzałe ;)
czy rekrutacja która trwa 8 miesięcy na pracownika X jest tańsza w kosztach, niż rekrutacja pracownika Y i wyszkolenie go w 6 miesięcy?
@Hybris: tak, jest tańsza bo to nie tak, że przez 8 miesięcy masz 120 rozmów z kandydatami, masz ich kilka, bo kandydatów nie ma wielu, a i tak 90% ludzi odpada na analizowaniu CV, do tego na wstępnej rozmowie telefonicznej czy wideokonferencji odpada połowa bo ludzie się
@diarrhoea: Nie wiem dlaczego przyjąłeś założenie zatrudniania kogoś w ciemno. Wyżej napisałem że jak najbardziej jestem za kandydatami którzy wykonali już jakaś prace w tym kierunku. Czy to ISTQB czy SQL i na podstawowe zagadnienia będą już mieli wiedze aby odpowiedzieć na pytania rekrutera. Niż branie osoby która w CV ma tylko język angielski na B2. Zgadzam się tutaj z Tobą.
Nigdy nie byłem na twitchu, nawet nie wiem co jest. Nigdy nie byłem na discordzie / discordach, też nawet nie wiem co to jest. Nigdy nie byłem na only fans. Na tik toku to byłem może z 5 razy tylko dlatego, że dostałem od kogoś linka z czymś do zobaczenia.
Po ostatniej 18tce na jakiej byłem musiałem wygooglować żeby sprawdzić co to jest, takie frazy jak: kizo
Wiele osób nie do końca rozumie, po co w ogóle są "poziomy" w testowaniu manualnym. Że co? Że junior kliknie wolniej w przycisk niż senior? Albo zdarza się, że niektórzy są zdania, że oni to by w sumie mogli zacząć jako mid, bo są zajebiście kreatywni, i by wymyślili tyle nietypowych danych testowych,
Zacznij od ISTQB:
https://www.istqb.org/downloads/send/51-ctfl2018/208-ctfl-2018-syllabus.html
Ale nikt nie chce uczyć podstaw. Nie dość, że płaci się wtedy komuś kto nie zarabia dla firmy hajsu, to jeszcze poświęcasz czas znacznie droższego pracownika na uczenie kogoś.
https://www.guru99.com/postman-tutorial.html
https://learning.getpostman.com/docs/postman/sending_api_requests/requests/
Na ten moment, skoro nawet nie wiesz czego się uczyć, to dla Ciebie to jest podstawa podstaw.
W tym momencie, jeżeli potrzebujesz junior testera manualnego, to wrzucasz ogłoszenie do sieci i następnego dnia masz już pracownika. Rekrutacja mida/seniora to trochę większe wyzywanie. Ale jeżeli mówimy o entry levelu, to proces rekrutacji
Skoro brakuje takich specjalistów, to też trzeba wyjść na przeciw. Firmy rzadko wychodzą z inicjatywą przyjmowania i przeszkolenia potencjalnych kandydatów. A moim zdaniem wychodzi to taniej i szybciej niż czekanie na osobę która w stopniu podstawowym nauczy się SQL, Jira, Postman czy
Na palcach jednej ręki można wymienić studia w Polsce, które uczą rzeczy aktualnych na danym rynku pracy. Ja na swoich uczyłem się technologii, które w latach 50 były uważane za nieskuteczne i przestarzałe
Czyli pełna
@Hybris: tak, jest tańsza bo to nie tak, że przez 8 miesięcy masz 120 rozmów z kandydatami, masz ich kilka, bo kandydatów nie ma wielu, a i tak 90% ludzi odpada na analizowaniu CV, do tego na wstępnej rozmowie telefonicznej czy wideokonferencji odpada połowa bo ludzie się