@Oh_hi_Mark: Dotyczy to religii objawionych - takich gdzie jakiś bóg podyktował czy zesłał jakąś księgę czy inny przekaz. Ale już taki buddyzm, czy taoizm, myślę, że mogłyby się odrodzić z dokładnie takimi samymi założeniami. No, ale w sumie tam nie ma boga, więc się zgadza ;)
@Polanin: Niekoniecznie. Buddyzm opiera się na doświadczeniach wywołanych przez medytację. To powtarzalny proces. Taoizm jest dość obiektywnym opisem rzeczywistości. Rzeczywiście to trochę mniej religie, a bardziej filozofie - jak filozofia grecka. Czy gdyby wyczyścić świat z jakichkolwiek śladów greckiej filozofii, to czy powstałaby na nowo? Myślę że tak. Ludzie nadal myśleli by podobnie o świecie i rzeczywistości i dostrzegali te same fakty oraz podobnie je interpretowali.
@kubako: Pozwolę się nie zgodzić. Oczywiście buddyzm ma jakieś oparcie w czymś co można nazwać powszechnie przyjętymi zasadami postępowania, ale do tego wszystkiego dochodzi karma, reinkarnacja i inny wymysły. Za to taoizm to także wiara w duchy i demony, więc to też ciężko byłoby wmyslić od nowa w dokładnie tej samej formie.
@Polanin: Nie wchodząc w detale mylisz się co do tego na czym oparty jest buddyzm jak i czym jest taoizm i w co jest wiarą. Na pewno nie powstałoby wszystko dokładnie tak samo, ale założenia powstałyby takie same, bo są dość proste i opierają się wyłącznie na obserwacji natury, a nie na podaniach i wytłumaczeniach "pochodzących" z zaświatów.
W nauce też nie powstałoby wszystko dokładnie tak samo. Założenia (prawa natury)
@kubako: Jeśli się mylę w tym co napisałem to chętnie się dowiem gdzie dokładnie. Napisałem, że coś co można by nazwać podstawami tych wierzeń jest dość uniwersalne i bedzie właściwie takie samo dla wielu bardzo różniących się religii. Podobnie można na przykład powiedzieć o założeniach chrześcijaństwa, które też są (niektóre) dość uniwersalne. Jednak w każdym z tych wypadków gdybyś zaczynał od zera to dojdziesz do zupełnie innej mieszanki wierzeń. Tu
Napisałem, że coś co można by nazwać podstawami tych wierzeń jest dość uniwersalne i bedzie właściwie takie samo dla wielu bardzo różniących się religii.
@Polanin: A gdzie tak napisałeś? Ja widziałem tylko, że buddyzm jest oparty (ale tylko w jakiś sposób) na powszechnie przyjętych zasadach postępowania... ale to nic nie znaczy, bo co to są "powszechnie przyjęte zasady" - szczególnie w kontekście porównania różnych cywilizacji - zachodniej i wschodniej. Po drugie
@kubako: No właśnie wspominając o powszechnie przyjętych zasadach. I pisałem to zdając sobie sprawę z tego jakie są różnice między wschodem i zachodem. Jeśli podejdziemy do tego w ten sposób, że nie ma żadnych wspólnych wartości to wtedy cała dyskusja nie ma sensu, bo przy starcie od zera nie masz szans dojść do tych samych wniosków. Dlaczego? Bo po prostu nie istnieją wspólne wartości, wzorce do
To też reinkarnacja. I co ważniejsze to też osiem ścieżek.
@Polanin: Niezupełnie. Widać, że jednak nie rozumiesz buddyzmu, i patrzysz (to normalne) przez pryzmat europejskich religii. Ośmioraka ścieżka, to nie 10 przykazań. To zalecenia, nie ma "obowiązku" ich przestrzegania. To jest jedynie wskazówka co robić, aby "zwyciężyć" cierpienie. Ale nie musisz tego robić, aby być buddystą. Nie musisz również wierzyć w reinkarnację. To wszystko tam działa nieco inaczej...
@kubako: Z tego co rozumiem to ośmioraka ścieżka została stworzana na samym początkach buddyzmu jako jego integralna część. Jeśli odrzucasz z buddyzmu mistycyzm, reinkarnację, karmę, ścieżkę to rzeczywiście zostaje tylko "nie czyń cierpienia". Podobnie można zrobić z filozofią chrześcijańską. Odrzucić całą "nadprzyrodzoność" i zostanie znośna i prosta filozofia. Jeszcze karama. To też bardzo istotna część buddyzmu odpowiedzialna za działanie całego świata i między innymi łącząca umysł z materią, a nie
źródło: comment_GDiCiH1Jqv7H71a2v3hs0rPQjTqVm5Bi.jpg
PobierzTaoizm jest dość obiektywnym opisem rzeczywistości. Rzeczywiście to trochę mniej religie, a bardziej filozofie - jak filozofia grecka. Czy gdyby wyczyścić świat z jakichkolwiek śladów greckiej filozofii, to czy powstałaby na nowo? Myślę że tak. Ludzie nadal myśleli by podobnie o świecie i rzeczywistości i dostrzegali te same fakty oraz podobnie je interpretowali.
W nauce też nie powstałoby wszystko dokładnie tak samo. Założenia (prawa natury)
Tu
@Polanin: A gdzie tak napisałeś? Ja widziałem tylko, że buddyzm jest oparty (ale tylko w jakiś sposób) na powszechnie przyjętych zasadach postępowania... ale to nic nie znaczy, bo co to są "powszechnie przyjęte zasady" - szczególnie w kontekście porównania różnych cywilizacji - zachodniej i wschodniej. Po drugie
@kubako: No właśnie wspominając o powszechnie przyjętych zasadach. I pisałem to zdając sobie sprawę z tego jakie są różnice między wschodem i zachodem. Jeśli podejdziemy do tego w ten sposób, że nie ma żadnych wspólnych wartości to wtedy cała dyskusja nie ma sensu, bo przy starcie od zera nie masz szans dojść do tych samych wniosków. Dlaczego? Bo po prostu nie istnieją wspólne wartości, wzorce do
@Polanin: Niezupełnie. Widać, że jednak nie rozumiesz buddyzmu, i patrzysz (to normalne) przez pryzmat europejskich religii. Ośmioraka ścieżka, to nie 10 przykazań. To zalecenia, nie ma "obowiązku" ich przestrzegania. To jest jedynie wskazówka co robić, aby "zwyciężyć" cierpienie. Ale nie musisz tego robić, aby być buddystą. Nie musisz również wierzyć w reinkarnację. To wszystko tam działa nieco inaczej...