Wpis z mikrobloga

To nie grzech, bo nie było żadnego rozwodu. Jedynie unieważnienie małżeństwa, możliwe w kościele katolickim. Potocznie nazywa się to rozwodem kościelnym, ale rozwodem nie jest ponieważ jeśli udowodni się nieważność małżeństwa, to tak naprawdę małżeństwo to nigdy nie zostało zawarte. Jeśli ktoś jest ciekawy na jakich zasadach się to odbywa i co może być powodem nieważności małżeństwa to bez problemu da się znaleźć to w internecie. Polecam weryfikować pewne informacje w bardziej
@adibor: nie do końca masz racje. Taki „ładnie opakowany rozwód” jest potrzebny, bo różni są ludzie. Może się zdarzyć np. sytuacja ze jedna ze stron do czasu zawarcia małżeństwa jakąś istotna sprawę. Dajmy na to uzależnienie od alkoholu. Druga połówka dowiaduje się o tym dopiero po ślubie, co jest podstawa do unieważnienia małżeństwa. Tak to wyglada w teorii, w praktyce wiadomo, może być tak ze małżonkowie zechcą się rozstać z jakiegoś
@miglanc102: XD nie wiem bo nie jestem specjalista od interpretacji przepisów kościelnych, ciężko powiedzieć. Napewno jest zapis o impotencji lub niezdolności/niechęci posiadania dzieci. Oczywiście liczy się to tylko w wypadku gdy fakt ten został odkryty dopiero po zawarciu związku. Jeśli na początku wszystko było ok a tu nagle okazuje się ze partner stał się impotentem to nie można z tego powodu unieważnić sakramentu. Ale jeśli nie doszło do współżycia przed ślubem