Książulo jest idealnym przykładem jak w Polsce ludzie robią biznesy. Czyli na początku jebiesz jak wół za psi uj. Potem jak zaczyna żreć to pompujesz balonik po trupach do celu. Kiedy już do czegoś doszedłeś to stwierdzasz że już się nachapałeś i można spieniężyć biznes, więc przekuwasz balonik, zaprzeczasz samemu sobie, sprzedajesz wszystkie ideały oraz godność, zgarniasz ile się da i sprzedajesz biznes obcemu kapitałowi.