@Fokstrot88: nie tak dawno poznałem taka grupkę znajomych od mojego różowego. Jedna z dziewczyn była wegetarianka i zamówiła pizze bez mięsa. No to wyjechałem z tekstem, ze ja zawsze zamawiam dwa rodzaje mięs żeby mieć pewność, ze conajmniej dwa zwierzęta zginęły żebym sie najadł. Jej chłopak prychnął, a ona sie nie odezwała do mnie do końca spotkania. Jej chłopak faktycznie okazał sie pózniej dobra mordeczką (⌐ ͡■ ͜
@Michael_Scott @zolwixx kiedyś mój tata powiedział do mojej siostry, że jest "sucha" (w sensie płaska). Dowiedziałem się o tym przy kolacji i mówię do niej (a obecna była prawie cała rodzina, w tym tata) "to poczekaj, na pogrzebie staniesz mu na grobie i zapytasz kto teraz jest suchy". Zapadła, nomen omen, grobowa cisza i tylko jakiś szept "to nie było śmieszne".
@goferek: Takich ludzi nie rozumiem. Jak to warto było, co zostało osiągnięte? Jakaś wewnętrzna satysfakcja? Jeszcze rozumiem jeżeli był to jakiś przytyk do jednej albo kilku osób i chociaż jeszcze jedna osoba miała ubaw ale jeżeli wszyscy w towarzystwie poczuli się obrażeni to moim zdaniem taki śmieszek ma coś z deklem.
Nazwijcie mnie psycholem, ale zawsze gdy wywołam ogromne oburzenie, i niesmak jakimś kontrowersyjnym żartem to gnije wewnątrz niemiłosiernie, i chyba nawet jeszcze bardziej mnie to wtedy cieszy niż jakby wszyscy się z niego tak normalnie zaśmiali xD.
nazywajcie mnie nierobem i leniem j-----m, ale chociaż mam teraz w końcu spoko robotę to zrozumiałam, że nigdy nie będę pogodzona z konceptem oddawania czterdziestu godzin swojego życia tygodniowo, nie ważne jak fajna będzie praca i płacą, to jest dosłownie rezygnacja z połowy życia i p------e że jako ludzkość się na to zgodziliśmy, jak mi się nie uda za 5 lat rozkręcić czegoś swojego co będzie realnie sprawiało mi radość i satysfakcję
otóż kochani. nie idę do pracy. wczoraj się schlałam lekko bo czeka mnie albo operacja albo jakaś igła. chodzi o kolano, ale to nic. muszę mieć rezonans na cito - na NFZ brak terminów, ubezpieczenie prywatne dalej szukam, prywatna wizyta od 750 zł w górę. XD smutki kolosalne mnie od wczoraj ogarniają.
W łodzi podwodnej jeszcze nie byłem xD
@zolwixx kiedyś mój tata powiedział do mojej siostry, że jest "sucha" (w sensie płaska). Dowiedziałem się o tym przy kolacji i mówię do niej (a obecna była prawie cała rodzina, w tym tata) "to poczekaj, na pogrzebie staniesz mu na grobie i zapytasz kto teraz jest suchy". Zapadła, nomen omen, grobowa cisza i tylko jakiś szept "to nie było śmieszne".
@zolwixx
Podrzuccie jakies perełki z pamięci