Wpis z mikrobloga

https://www.bbc.co.uk/bbcthree/article/97983cce-dc31-4582-9434-74c84651267b


"Dlaczego nie powinnaś czuć wstydu, jako żeński żywiciel rodziny", czyli artykuł o tym, że kobiety zaczynają zarabiać więcej od mężczyzn. Jakieś tam statystyki z 2017 roku pokazują, że coraz częściej to kobiety zarabiają więcej od mężczyzn i że niektórym kobietom się to nie podoba, a inne są zachwycone. Na przykład twierdzą, że zakorzeniona w nas mizoginia mówi, że atrakcyjne kobiety powinny być partnerkami mężczyzn odnoszących sukcesy (czyli lepiej zarabiającymi) i martwią się jak będą postrzegane przez otoczenie jeśli ich partnerzy zarabiają mniej. Ciekawe są też komentarze z Twittera, np:

Jeśli mężczyzna sprawia, że czuję się zmartwiona i zawstydzona swoim sukcesem, bo czuje się miej męsko, zamiast mnie wspierać i mi kibicować, na pewno nie będzie moim mężczyzną.


Pani psycholoszka (niech to słowo się zadomowi w języku polskim, bardzo proszę ( ͡° ͜ʖ ͡°)) przyznała, że często spotyka się z tym problemem wśród młodych par i że rzadko kończy się to dobrze.

Dostrzegam, że wielu mężczyzn ma problem z tą zmianą w poczuciu własnej wartości. Mężczyźni tradycyjnie byli uczeni, że ich wartość jest zależna od ilości pieniędzy jakie mogliby zarobić i ile mieli władzy. Dorastali widząc jak samoocena ich ojców pojawiała się z zarabiania pieniędzy.

Kiedy kobieta zarabia więcej, wraca do domu i ma do czynienia z mężczyzną, który cierpi – i bierze na siebie ciężar wstydu i upokorzenia jaki czuje mężczyzna.


I teraz najlepsze...

Koniec końców, tak wyglądają dzisiejsze realia – a mężczyźni nie doświadczają niczego innego, czego nie doświadczały kobiety przez wieki.


Stwierdziła psycholoszka.

Tak więc panie – nie macie czego się wstydzić. Wasi mężczyźni po prostu muszą się przyzwyczaić.


Mój komentarz:

Jeśli mężczyzna zarabia więcej – potrzebujemy feminizmu, równouprawnienia, parytetów, upychania kobiet bez kompetencji na wysokopłatne stanowiska, i ogólnie tak być nie może. Gdy kobieta zarabia więcej – mężczyźni muszą się przyzwyczaić ¯\_(ツ)_/¯ Maczeta mi się w kieszeni otwiera.

#feminizm #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #rozowepaski #zonabijealewolnobiega
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dolOfWK6KN: Nie za bardzo generalizujesz? Raczej chodzi o to,że teraz kobiety mogą mieć lepsze posady od swoich partnerów,lepiej płatne,dzięki czemu jest problem dysproporcji w zarobkach i urażona męska duma.Przecież to nie koniec świata,jeżeli partnerka zarabia 5k,a ty tylko 3k.
Żeby nie było,to ja mam dziwne uczucie wstydu jak za mnie kobieta płaci,dlatego wolę pół na pół albo każdy za swoje ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@dolOfWK6KN: No ale co innego można "zrobić"? Kobiety się zmobilizowały, potworzyły ruchy feministyczne, które jak nie patrzeć na dzień dzisiejszy wyrównały różnice społeczne (kobiety zarabiają podobnie w podobnych warunkach, w Polsce około 50% stanowisk kierowniczych należy do kobiet, mają prawa wyborcze), a mężczyźni zamiast powoli uczyć się nowych warunków jak zmienia się społeczeństwo ciągle wychodzi z założenia, że "ja mam być samcem alfa i mam zapracować na kobietę". Sam tak
  • Odpowiedz
kobiety mogą mieć lepsze posady od swoich partnerów,lepiej płatne,dzięki czemu jest problem dysproporcji w zarobkach i urażona męska duma.


@aleks0814: To zmieńmy sytuację:

"Zarabiasz mniej od swojego mężczyzny? Cóż, przyzwyczaj się". Przypominam, że mityczny "pay gap" jest nadal tematem numer 1 wśród ruchów feministycznych i nie
  • Odpowiedz
@dolOfWK6KN: Kobiety się przecież przyzwyczaiły do takiej sytuacji,ba czasem wymagają większych zarobków od siebie,tu chodzi o nie przyjmowanie przez niektórych facetów takiej możliwości,że "baba" więcej zarabia od nich samych.To nie ma być przymus,że teraz zawsze kobiety zarabiają więcej,tylko zaakceptowanie występowania odwróconych zarobków w związku.
Tyle ¯\_(ツ)_/¯
Mnie to nie przeszkadza
  • Odpowiedz
@aleks0814: Mnie to też nie przeszkadza, ale widzę że tym, którym przeszkadzał fakt większych zarobków mężczyzny, nie przeszkadza gdy to kobieta więcej zarabia. Tak rozumiem ten artykuł i z tym mam jednak problem, bo wychodzi, że w całej hecy o pay gap nie chodzi o wyrównanie płac, a o zwiększenie zarobków kobiet. Nawet jeśli prowadzić to ma do...pay gap.
  • Odpowiedz
@dolOfWK6KN: Z tego co wkleiłeś zrozumiałem,że chodzi o różnice zawodowo-pieniężne,a nie o wage gap...
Też uważam dzisiejszy feminizm za abominacje i argument,że faceci zarabiają więcej na tym samym stanowisku za pomyłkę. Faktem jest,że teraz przy rekrutacji za bycie kobietą dostaje się dodatkowe punkty.To jest dopiero równouprawnienie.( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@MonitoringMediow: To o czym piszesz jest winą wychowania i z pewnością ten stereotyp należy zmienić. Ale przecież nie każdy facet był wychowywany na samca alfa. Poza tym zauważyłam, że to "zarabianie na rodzinę" raczej wynika z kompleksów i potrzeby odegrania się na żonie i dzieciach z powodu problemów w pracy. Koleś chce dyktować innym warunki i dlatego chce więcej zarabiać. Ten sam koleś w trakcie rozwodu zamiast chcieć dla swoich
  • Odpowiedz
Jeśli mężczyzna zarabia więcej – potrzebujemy feminizmu, równouprawnienia, parytetów, upychania kobiet bez kompetencji na wysokopłatne stanowiska, i ogólnie tak być nie może. Gdy kobieta zarabia więcej – mężczyźni muszą się przyzwyczaić ¯_(ツ)


@dolOfWK6KN:

Chyba nie do końca rozumiesz sytuację xD
Potrzeba feminizmu gdy z powodu dyskryminacji kobiety nie są zatrudniane pomimo odpowiednich kwalifikacji, albo zarabiają mniej na tym samym stanowisku. Nikt nie mówi że nauczycielka ma zarabiać tyle co
  • Odpowiedz